Załoga kopalni Kepler od początku wiedziała, że ich misja będzie trudna: przed nimi trzydzieści dni w wąskich korytarzach i ciasnych kabinach podwodnej platformy zbudowanej tak, by wytrzymała niewiarygodnie wysokie ciśnienie towarzyszące odwiertom na dnie oceanu. Ale po niszczycielskim trzęsieniu ziemi rozpętuje się piekło. Wkoło wyją syreny alarmowe, strumienie wody eksplodują przez żelbetową konstrukcję z niewyobrażalną siłą, rozrywając ją w ciągu kilku sekund na strzępy. Dzięki zdolności szybkiego myśleniu i wrodzonej zaradności inżynier Norze Price udaje się, choć wielkim kosztem, uratować siebie i powstrzymać nieuchronną katastrofę. Ze zniszczoną łodzią ratunkową, bez możliwości wysłania sygnału z prośbą o pomoc, przyszłość dla Nory i pozostałych ocalałych rysuje się nieciekawie. Tak ona, jak i pozostała załoga – kapitan Lucien, studentka biologii morskiej Emily, ekspert operacyjny Smith, kierownik systemu Rodrigo i przemądrzały Paul – nie widzą dobrego rozwiązania. Ich jedyną szansą na przetrwanie jest przejść po dnie oceanu w kierunku odległego, opuszczonego pojazdu, Roebucka, w nadziei, że jego sprzęt komunikacyjny będzie nadal sprawny, jak też że pozostało na nim wystarczająco dużo kapsuł ratunkowych, aby zabrać ich wszystkich w bezpieczne miejsce. Ale ich niebezpieczna wyprawa staje się jeszcze bardziej zdradliwa, gdy zaczynają podejrzewać, że nie są pod wodą sami. Coś za nimi podąża, w każdej chwili gotowe do ataku.
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

Przed seansem weźcie lepiej głęboki wdech powietrza, ponieważ nie będzie czasu na kolejne! 7

Chyba nie ma fana serii "Obcy", który po obejrzeniu zwiastuna filmu Głębia strachu nie pomyślałby o tej produkcji, jako duchowym spadkobiercy cyklu zapoczątkowanego przez Ridleya Scotta (człowieka, który niestety przyłożył się również do spuszczenia go - nomen omen - na samo dno). Najnowsza propozycja od Williama Eubanka, czyli gościa odpowiedzialnego za całkiem niezły film science fiction Sygnał z 2014 roku, to ciekawa odtrutka dla wszystkich zawiedzionych niedawnymi wyczynami Scotta w uniwersum "Obcego". Zamiast kosmosu twórca prezentuje nam co prawda oceaniczne głębiny, jednak możecie być pewni, że to środowisko także da głównym bohaterom ostro w kość, a Wam nie pozwoli nawet na moment oderwać wzroku od ekranu.

Głębia strachu (2020) - Kristen Stewart (I)

W filmie Williama Eubanka podoba mi się przede wszystkim to, że reżyser bez żadnych ceregieli przechodzi do konkretów. Wstęp trwający może dwie, może trzy minuty szybko przemienia się w prawdziwe kino survivalowe rozgrywające się jedenaście kilometrów pod powierzchnią oceanu. Główna bohaterka o imieniu Norah grana przez Kristen Stewart, bardzo szybko zostaje wrzucona w wir wydarzeń, które mogą w każdej chwili odebrać jej życie. Razem z kilkoma innymi osobami rozpoczyna walkę o przetrwanie w środowisku, w którym nie ma tak naprawdę szans na jakiekolwiek życie. Ich stacja badawcza zostaje zniszczona wskutek potężnego trzęsienia ziemi, a na domiar złego "coś" bardzo niebezpiecznego budzi się wraz z katastrofą oceanicznej placówki.

W Głębi strachu świetne również jest to, jak bardzo twórcom udało się oddać klaustrofobiczny klimat tychże wydarzeń. Świetne zdjęcia autorstwa Bojana Bazellego tylko potęgują to wyobrażenie - kamera jest blisko naszych bohaterów, częste zbliżenia na twarz pozwalają nam niemalże poczuć ten brak przestrzeni pomimo ogromu oceanu. Bohaterowie muszą maszerować w ciężkich kombinezonach i hełmach na głowach, co z pewnością jest dla nich strasznie uciążliwe. Na widza oddziałuje to jednak bardzo mocno, ponieważ można w pewnym stopniu wyobrazić sobie ten dyskomfort i beznadziejne położenie załogi.

Głębia strachu (2020) - Vincent Cassel

Całość dopełniona jest świetną muzyką, która w istotny sposób buduje napięcie ekranowych wydarzeń, a także dźwiękiem, który również odgrywa w tym aspekcie kluczową rolę. Cisza serwowana na przemian ze zgrzytem metalowych elementów zniszczonej platformy może sprawić, że włos na skórze się zjeży. A przecież nie możemy zapominać również o nich. Potwory z samych głębin oceanu również podniosą Wam ciśnienie. Przez większość filmu Eubank jest bardzo oszczędny w ich prezentowaniu, co jak najbardziej działa na plus. Aura tajemniczości zostaje zachowana, a jak reżyser znowu decyduje się przejść do konkretów to robi to w sposób, który... może okazać się, dla niektórych nie do przełknięcia.

Jasne, Głębia strachu to film, który ma sporo niedociągnięć. Pewnie znajdą się osoby, którym nie będą podobały się zdjęcia - w końcu mamy do czynienia z oceanicznymi głębinami, musi być mętnie i ciemno. Inni z kolei przyczepią się do słabo napisanych postaci, przesadzonego finału, robienia z nauki pośmiewiska czy samej Kristen Stewart (w moim odczuciu była co najmniej dobra). Nie zmienia to jednak faktu, że film Eubanka to niezwykle duszny i trzymający w napięciu horror science fiction, który jest najlepszym filmem o Obcym (niestety bez Obcego) od lat dziewięćdziesiątych.

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 5
Asmodeusz 6

Film podobny do Deep star six i niestety gorszy niż się spodziewałem, całość psuje najbardziej kiepska końcówka

pajki_filmaniak 7

fajne sceny pod wodą dobry horror warto obejrzeć w kinie póki jeszcze jest

Khaosth 7

Dobry podwodny horror! Nie traci czasu na zapoznanie z bohaterami wrzucając widzów od razu w wir wydarzeń. Klaustrofobiczne lokacje, odczuwalna izolacja oraz stopniowe dochodzenie do głosu maszkar. Nic odkrywczego, ale wchodzi dobrze – IMO zdecydowanie lepiej od "Life", czy ostatniego "Obcego".

ana481516 4

Kiepski, Stewart drażni jak zawsze.

kawka55

to film o stewart do tego fictions bez sciene

Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Pozostałe

Proszę czekać…