'Pewnego razu w Hollywood' w 4-godzinnej wersji dla Netflixa? 0

Kolejną informacją dotyczącą nowego filmu Quentina Tarantino i chwytającą za serca fanów na całym świecie, jest zapowiedź 4-godzinnej wersji Pewnego razu… w Hollywood, która trafi w formie miniserialu na platformę streamingową Netflix.

Tarantino dobrze wie, jak wypromować swój film i zrobić wokół niego masę szumu, chociaż wydaje się, że jego nazwisko na zwiastunie czy plakacie w zupełności wystarczy. Początkowo wiadomość o powstaniu serialu została wzięta za zwykłą plotkę, jednak w ostatnim czasie potwierdził ją odtwórca jednej z ról, Nicholas Hammond. Netflix podobno uzyskał dostęp do trwających cztery godziny materiałów, w których znalazło się wiele wyciętych scen.

Hammond zasadniczo potwierdza fakt, że trwają na ten temat rozmowy, jednak z pewnością plotka o tym, że stanie się to w najbliższym czasie jest przesadzona.

Mówi się o 4-godzinnej wersji dla Netflixa, ponieważ Tarantino nakręcił wiele scen, które nie mogły zostać wykorzystane w filmie, z bardzo prostego powodu- zabrakło dla nich miejsca. Faktem jest to, że jego poprzedni film pt. "Nienawistna ósemka", całkiem niedawno pojawił się na tej platformie (amerykańskiej wersji Netflixa) właśnie w 4-odcinkowej wersji. Myślę, że w tym wypadku chodzi o to samo zamierzenie. W wyciętym materiale są tacy aktorzy, wspaniali aktorzy, jak Tim Roth, którzy nie trafili do filmu po postprodukcji. Mam na myśli, że wszystkie sceny z ich udziałem zostały wycięte(…) Zobaczycie, że wersja Netflixa też będzie świetna.

powiedział Hammond w jednym z wywiadów

Do tego czasu, już od 16 sierpnia będziemy mogli cieszyć się prawie 3-godzinną wersją filmu!

Źrodło: theplaylist

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 1

ZSGifMan

Hehehe, tja, jasne :)
"Tarantino dobrze wie, jak wypromować swój film i zrobić wokół niego masę szumu… Netflix podobno uzyskał dostęp do trwających cztery godziny materiałów, w których znalazło się wiele wyciętych scen."
Czyli każdy nieco bardziej rozgarnięty widz, niż przeciętny pączko czy hamburgerożerca, zastanowi się w tym momencie: warto iść do kina, skoro za chwilę na flixie będzie lepsza, bo pełniejsza wersja filmu? Hmm… Czy warto? ;D
Faktycznie, świetna taktyka.

Proszę czekać…