filmoznawczyni, miłośniczka kina, hedonistka!

O portrecie Bruce'a Lee wciąż głośno. Chiny zawieszają premierę 'Pewnego razu w Hollywood'! 0

The Hollywood Reporter donosi, że chińska premiera "Pewnego razu… w Hollywood", planowana na 25 października, została oficjalnie odwołana, ze względu na skargi córki Bruce'a Lee, Shannon Lee, o rzekomym znieważeniu jej ojca przez Quentina Tarantino.

Shannon Lee zgłosiła sprawę do Chińskiej Administracji Filmowej, która rozpatrując ją w ostatnich dniach, podjęła ostateczną decyzję o zawieszeniu oficjalnej premiery. Filmowy portret mistrza sztuk walki wzbudził wiele kontrowersji, choć sam reżyser próbował złagodzić sprawę, tłumacząc swoje zamiary chęcią wyeksponowania na jego tle jednego z protagonistów. Źródła, którym zależy na anonimowości, podają, że chiński dystrybutor filmu Bona Film Group, rozpoczął gorączkową współpracę z Tarantino nad modyfikacją scen z udziałem Bruce’a, aby uratować premierę i zrealizować choć część planowanego box office’u. Ten zwrot akcji spowodował, że plany uzyskania planowanego dochodu, w wysokości 400 milionów dolarów (do tej pory zarobił 366 milionów dolarów), legły w gruzach.

Nagła zmiana jest ciosem zarówno dla Sony Pictures, jak i chińskiego dystrybutora Bona Film Group z siedzibą w Pekinie, który w styczniu przejął znaczną część udziałów, co w efekcie dało firmie dostęp do światowej kasy filmowej, a także prawa do dystrybucji na terenie swojego kraju. Dyrektor generalny Bony, Yu Dong i dyrektor operacyjny Jeffrey Chan, cieszą się uznaniem jako producenci wykonawczy filmu.

Regulatorzy z Państwowej Administracji Filmowej w Pekinie nie przedstawili oficjalnego wyjaśnienia odwołania premiery, choć wiadomo, że werdykt jest efektem licznych skarg płynących od rodziny i przyjaciół, którzy systematycznie oskarżali reżysera o to, że legenda nie zachowałaby się tak, jak przedstawił to w swoim filmie, wnosząc o zmianę jego wizerunku.

Chińska premiera, miała być pierwszym udanym i w pełni zrealizowanym otwarciem na terenie tego kraju. Co ciekawe, wcześniejszym tytułem Tarantino, który zbliżył się do właściwej dystrybucji kinowej w Chinach, był jego western pt. "Django" z 2012 roku. Ten film również początkowo otrzymał pozwolenie na wyświetlanie, ale w dziwnych okolicznościach wycofano go zaraz po pierwszej, premierowej nocy. Po tym incydencie, źródła poinformowały, że starszy urzędnik Partii Komunistycznej po zobaczeniu filmu zakwestionował ilość przemocy fizycznej na ekranie, a film poddany został poważnym cięciom i trafił do miesiąc później. Od tego czasu pirackie kopie z chińskimi napisami obiegły internet, a opóźnione oficjalne wydanie zakończyło się niepowodzeniem i szybko zniknęło z kin, zarabiając łącznie zaledwie 2,6 miliona dolarów.

Pomimo, że ostateczny los "Pewnego razu… w Hollywood" pozostaje niepewny, prawdziwym dramatem wydaję się fala narastających represji w chińskim sektorze rozrywki i mediów. W 2019 roku Pekin podjął wiele działań, związanych z cenzurowaniem sztuki filmowej, blokując dystrybucję długo oczekiwanych tytułów od niektórych, nawet najbardziej cenionych reżyserów w kraju, takich jak Zhang Yimou i Guan Hu.

Źrodło: thehollywoodreporter

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…