Recenzje 181
Sala samobójców. Hejter
Mateusz Pacewicz, scenarzysta "Hejtera", konstruuje z pytań wielokrotnego wyboru cały tekst. Nie zastępuje jednej odpowiedzi inną, nawleka motywacje bohatera na fabularny łańcuszek niczym wielobarwne koraliki. przeczytaj recenzję
7
Swingersi
Pozostaje swing - jak przekonują sami "Swingersi", aktywność przereklamowana jako miły sposób spędzania czasu, za to całkiem niezła jako substytut psychoterapii. To już chyba bardziej ekscytujący byłby film o celibacie. przeczytaj recenzję
3
Wyspa fantazji
Spogląda z zazdrością w stronę autoreferencyjnych produkcji w stylu "Domu w głębi lasu", popularnych reality shows oraz kina przygodowego; chce, aby było i śmieszno, i straszno, i mądrze. przeczytaj recenzję
4
Nieoszlifowane diamenty
"Nieoszlifowane diamenty" oddają klimat dzięki najszlachetniejszym środkom formalnym: montaż i dźwięk są nierozerwalnie sklejone z optyką bohatera, zaś wybitnemu operatorowi Dariusowi Khondjiemu udaje się wyłowić Howarda z bulgocącego kotła skrajnych emocji, tubalnych głosów i dramatycznych gestów. przeczytaj recenzję
9
SuperPies i TurboKot
"Superpies i Turbokot" przypomną Wam, za co kochacie swoich milusińskich. Szkoda tylko, że ta ponadgatunkowa czułość, bijące serce animowanej produkcji Bena Smitha, nie czyni z niej lepszego kina. przeczytaj recenzję
4
Bad Boys for Life
Im bliżej finału, tym wyraźniej zamienia się to wszystko w kapitalizację odsetek od każdego blockbustera, jaki widzieliśmy w ostatniej dekadzie. Fan-service staje się męczący, dziury logiczne pochłaniają całe wątki, na horyzoncie majaczą potencjalne sequele i spin-offy. przeczytaj recenzję
6
Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa
W "Jak zostałem gangsterem" czuć autentyczną frajdę z opowiadania historii, zaplatania fabularnego patchworku, pracy z aktorami. Słowem, widać miłość do – cytowanej i trawestowanej z lepszym i gorszym skutkiem – konwencji. przeczytaj recenzję
6
Zaśnij
Bezsenność, czyli choroba, rzekłbym, fundamentalnie przerażająca, to szczególny rodzaj filmowego tworzywa, można wokół niej zbudować autonomiczny filmowy język – tym większa szkoda, że Phillips nie spróbował. przeczytaj recenzję
3
Futro z misia
Pal licho czerstwe dowcipasy - jak na film o gangsterach wywijających ciupagami, walizce pełnej zielska oraz szalonym przekręcie, za dużo tu przestojów, obezwładniającej nudy oraz mielonej w koło Macieju ekspozycji. przeczytaj recenzję
3
Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie
I choć spór o definicję "bałaganu" wciąż się toczy, a pytanie o destrukcyjną dla sztuki naturę fanowskiej kultury wydaje się coraz aktualniejsze, stanę raz jeszcze po jasnej stronie mocy. Nawet jeśli "Skywalker. Odrodzenie" udowadnia, że każda galaktyka ma swoje granice. przeczytaj recenzję
7

Proszę czekać…