Zwabiony w pułapkę kapitan trafia w ręce Hickey’a i jego ludzi. Tymczasem główna grupa wyrusza w dalsza wędrówkę pozostawiając za sobą niezdolnych do dalszego marszu.
Po masakrze dokonanej przez potwora okazuje się, że część marynarzy uciekła wraz z Corneliusem Hickey. Pozostali pod wodzą kapitana wyruszają w dalszą podróż, ale zmęczenie i postępujące zatrucie sprawia, że przybywa chorych.