Głównym bohaterem filmu jest znany choćby z „Bezdroży” amerykański aktor Paul Giamatti, który gra tutaj samego siebie. Giamatti rozczarowany swoim życiem i wypalony wewnętrznie, nie potrafi skupić się na swojej najnowszej teatralnej roli w czechowowskim „Wujaszku Wani”. Dlatego postanawia oddać swoją duszę do popularnej ostatnio przechowalni i sprowadzić zamiast niej inną, bardziej pomocną przy jego pracy – duszę z Rosji. Fakt, że dusza Giamatti’ego wygląda jak ciecierzyca to tylko pierwsza z serii ironicznych niespodzianek, jakie czekają na bohatera. opis dystrybutora
Ani to śmieszne ani dramatyczne – Nie wiem gdzie tam metafizyka, gdzie dramat i gdzie komedia… Sztuka dla sztuki i to ta przez małe "sz".
Opowieść beznadziejna, fabuła rzadna, gra miałka… tak samo nie warto recenzować tego filmu jak i go oglądać…Zastrzegam oczywiście że jest to mój indywidualny odbiór i ocena…
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
4/10 – "Bez duszy" niestety nie ma duszy. Sam pomysł na film jest do tego stopnia głupi, że aż budzi wewnętrzny sprzeciw. Gdy już zaakceptujemy reguły panujące w przedstawionym świecie, jest trochę lepiej, ale niewiele. Film ma różne momenty, jednak te słabe przeważają. Wynika to głównie z nieumiejętnego wplatania scen o zabarwieniu komediowym. Paul Giamatti dwoi się i troi, ale sam filmu nie uciągnie. Szkoda, bo wyczuwałem potencjał.