Przypadkowe spotkanie Maxa i Leona na Sycylii kończy się udaremnieniem zamachu na bossa lokalnej mafii i gęstą strzelaniną, z której bohaterowie tylko cudem wychodzą cało. Pół roku później spotykają się w Warszawie, gdzie po raz kolejny wplątują się w konflikt z mafijną rodziną Gambini. W wyniku nieoczekiwanego zbiegu okoliczności bohaterowie zmuszeni są podawać się za płatnych morderców i otrzymują zlecenie na... samych siebie. W wybrnięciu z tego galimatiasu pomaga im stołeczny cwaniaczek Stanisław Góraj. opis dystrybutora
Reklamowany jako superprodukcja… – Reklamowany jako superprodukcja za 10 mln zł, czyli trzy budżety dotychczasowych krajowych komedii filmowych. Z udziałem gwiazd pierwszej wielkości, błyskotliwych dialogów i sześciuset efektów specjalnych. W czasie seansu okazje się, że zamiast widocznych na afiszach Andrzeja Grabowskiego, Roberta Gonery czy Zbigniewa Zamachowskiego zagrały ich kompletnie niezdolne i nieśmieszne sobowtóry. Z sześciuset efektów zostało na taśmie sześć, a o dialogach nie ma mowy. Dublerem musiał być też operator. Reżyser już nie, bo takiego na planie na pewno nie było. Pozostaje pytanie: kto przekręcił te 10 milionów zetów wydanych podobno na ten tani, nieefektowny film? Też dublerzy?
Pozostałe
6/10 – Kiszka totalna to wcale nie jest. Bo film, ogląda się całkiem, całkiem. Jak na komedie przystało nie ma w nim realizmu ale przecież nikt normalny w kinie realizmu szukał nie będzie, no chyba, że w dokumentach. Troszkę przesadzili z tandetnymi efektami, ale reszta jak na Polskę 6/10 wypracowała w 100%.