Syn miliardera, Billy, jest chłopakiem leniwym i beztroskim. Jego ojciec postanawia więc przekazać fortunę swojemu pracowitemu zastępcy. Billy niezbyt dobrze przyjmuje tą wiadomość i prosi o ostatnią szansę. Propozycja zostaje przyjęta. Jednak aby odziedziczyć majątek, musi w ciągu pół roku zaliczyć dwanaście klas.
Lubię Adama Sandlera, ten humor do mnie trafia, ale tutaj coś wyjątkowo nie zagrało. Generalnie mam problem z jego "grą" w początkowej fazie jego kariery, tutaj też.
Ta komedia w ogóle jest słaba, jak i sam Adam Sandler. Strasznie głupkowata, no ale takie są właśnie filmy z tym gościem. Jak się komuś podobają, to w porządku, mi nie.
Lubię Adama Sandlera ale w tej komedii byl beznadziejny