Mam mieszane uczucia. Z jednej strony – temat aktualny jak diabli, z drugiej – płytkie to wszystko było. W "Sali samobójców" mieliśmy historię jednego bohatera, a tutaj jest ich kilkoro, przez co wszystko się rozmyło. BTW Cyniczny chłopak z problemami namawia inne dzieciaki do zrobienia czegoś, na co jemu nie wystarcza odwagi. Kiedy to w końcu robi, decyduje się na ten ostateczny krok, przez to, że był jaki był, nie potrafię mu współczuć…
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony – temat aktualny jak diabli, z drugiej – płytkie to wszystko było. W "Sali samobójców" mieliśmy historię jednego bohatera, a tutaj jest ich kilkoro, przez co wszystko się rozmyło. BTW Cyniczny chłopak z problemami namawia inne dzieciaki do zrobienia czegoś, na co jemu nie wystarcza odwagi. Kiedy to w końcu robi, decyduje się na ten ostateczny krok, przez to, że był jaki był, nie potrafię mu współczuć…