Clairton, Pensylwania. Trzej przyjaciele: Mike, Nick i Steven pracujący w miejscowej hucie żelaza, zostają powołani do wojska i przygotowują się do wyjazdu do Wietnamu. Steven postanawia wziąć przed odlotem ślub. Po weselnym przyjęciu przyjaciele wybierają się na ostatnie wspólne polowanie na jelenia. W Wietnamie wszyscy trzej trafiają do niewoli. Żołnierze Vietcongu zmuszają ich do gry z innymi więźniami w rosyjską ryletkę. Mike nakłania Wietnamczyków do użycia w grze większej ilości kul i zmusza Nicka do gry przeciwko sobie. Dzięki fortelowi w zamieszaniu, udaje im się zbiec, lecz podczas ucieczki zostają rozdzieleni. Po powrocie do Clairton, Mike ma trudności z ponownym przystosowaniem się, jedynym wsparciem jest dla niego Linda, dziewczyna Nicka. Jednocześnie Mike dowiaduje się, że Nick został w Sajgonie. Postanawia odnaleźć przyjaciela.
Komentarze do filmu 14
rudeez 7

teraz już nie tak szokujący jak zapewne w czasach premiery, ale doceniam klasyka. dla mnie osobiście przydługi (wesele). de niro ❤️

pajki_filmaniak 9

Christophera Walkena i Roberta De Niro za rolę czapki z głów a sceny przetrzymywania w niewoli i co ta się działo tej sceny szybko się nie zapomni film rewelacyjny

dawidek98 9

Gdyby nie wesele, byłby to świetniejszy film niż jest teraz. Najlepsze sceny według mnie to te z widokami na góry i rosyjską ruletką. Christopher Walken zagrał bardzo fajnie, Robert De Niro jak zwykle świetny. John Cazale w scenie stypy marniał i widać było, że szykuje się już do odejścia na tamten świat. No i ta muzyka: "Can’t My Take Eyes of You", "Katiusza" lub chociażby spokojny motyw przewodni "Cavatina". Ale mimo to jestem jak najbardziej pod wrażeniem i uważam ten obraz za najlepszy, jaki Michael Cimino wyprodukował.

Chemas dawidek98 10

@dawidek98 to wesele jest bardzo ważne w tej opowieści i moim zdaniem ile musiało, tyle trwało. Oczywiście nie każdemu to może pasować. :)

dawidek98 Chemas 9

@Chemas Ale i tak wesele za długo trwało. Mam wrażenie, że było go więcej aniżeli samej wojny w Wietnamie.

bizarre 8

8.5/10 – Świetna opowieść o tym jak wojna może zmienić człowieka. Długa opowieść, która w ogóle się nie dłuży. A to dzięki ciekawym postaciom i genialnej grze Christophera Walkena i Roberta De Niro. Długie wprowadzenie (m.in. wesele) tylko służy odbiorowi historii. Zdjęcia, a szczególnie sekwencje polowań należą do jednych z najpiękniejszych w historii kina. Do tego kultowy już motyw z rosyjską ruletką.
Oceniłbym "Łowcę jeleni" jeszcze wyżej, gdyby pozostali aktorzy nadążyli za De Niro i Walkenem (nie mam żadnych zastrzeżeń, ale nikt inny nie wspiął się na ten mistrzowski poziom) i gdyby losy Nicka granego przez Walkena zostały inaczej poprowadzone. W zbyt wiele nie uwierzyłem.
Świetny film, ale do arcydzieła trochę brakuje.

dawidek98 bizarre 9

@bizarre Mi wszystko się podobało oprócz wesela. Długość tej sceny została przesadzona.

niebieski_joe 10

Ból duszy – Film pokazuje, że wojna nie kończy się dla żołnierza w chwili opuszczenia pola bitwy. Brutalnie wpływa na jego wnętrze często i los nie dając o sobie zapomnieć. Dla mnie rosyjska ruletka jest jakoby kwintesencją całego okrucieństwa wojny, który pozostawia trwałą traumę. Ten film to także dowód na to, że bez mnóstwa wybuchów, strzałów i setek martwych ciał potrafił pokazać to co w wojnie jest najgorsze czyli wewnętrzne cierpienie jej uczestników. 10/10

Więcej informacji

Proszę czekać…