Krytycy…arcydzieło, głąby…kicz, normalni ludzie…spoko, Ja…hmmm, fajna relacja pomiędzy "parą" ale jedno jest pewne Nowa Fala ssie jak i Fellini
Dający się lubić obraz o młodzieńczej nonszalancji. Zabrakło ładu i skupienia się na motywie kryminalnym zamiast pustych dialogów o miłości.
Nie rozumiem fenomenu tego filmu i nie do końca wiem, co w tamtych czasach wyróżniało go na tle reszty do tego stopnia, że stał się klasykiem.
Pretekstowa fabuła służąca do szerszego ukazania nijakich i antypatycznych bohaterów. Przez większość czasu rozgrywa się prosty i wyjątkowo nudny romans, a rozwiązanie filmu również zawodzi.
Co do strony technicznej mam mieszane uczucia. Z jednej strony ładna sceneria i sporo świetnych ujęć (także całkiem długich), zaś z drugiej montaż pełen chaosu, który ciężko olać i który dodatkowo wybija z rytmu.
3.5/10
Po roku drugi seans i wciąż nie umiem docenić.
@ManFromTheBoat Może potrzeba jeszcze jednego seansu!
Pozostałe
Proszę czekać…
A ja będę bronił tego filmu. Wciągnął mnie wczoraj jak gąbka wodę. Przepiękne dialogi. Ci co krytykują, nie rozumieją sensu tego filmu. Właśnie o te, wydawałoby się nudne, dialogi chodzi. Uwielbiam takie przegadane filmy. Jean-Luc Godard był niesamowity. Belmondo znakomity, a Jean Seberg zjawiskowo piękna!