Film przedstawia historię trójkątu miłosnego pomiędzy legendarnym Robin Hoodem, jego ukochaną Marion i jego arcywrogiem, szeryfem Nottingham. Szeryf jest bardziej szlachetny i praworządny, natomiast Robin Hood jest bardziej szemraną postacią niż jak w znanej każdemu legendzie. Tomassh
Naczytałem się masę hejtów na ten film, szczególnie na FW, w których prześcigano się w znajdowaniu rzekomych błędów historycznych czy też odzwierciedlających epokę. Na pewno coś tam się zdarzyło. Oczywiste jest, że nic nie przebije kultowego serialu. Tu jednak dostaliśmy zupełnie inną (bardziej rycerską) wizję legendy o Robin Hoodzie, co nie znaczy, że ekranizacja z Costnerem byłą gorsza. Ta jednak jest dla mnie ciut lepsza.
Pozostałe
66%. Zmieniona wersja Robin Hooda. Minusem brak rozwinięcia postaci kompanów (bezpłciowi).Na + postać Marion jako kobiety z charakterem (zbędna scena walki).