Aviva już jako mała dziewczynka marzyła o gromadce dzieci. Kiedy mając 12 lat zachodzi w ciążę, rodzice są zrozpaczeni. Karzą jej usunąć niechciane dziecko. Po zabiegu, na który dziewczyna nie chciała się zgodzić, wszystko wydaje się wracać do normy. Aviva jednak ucieka i przyłącza się do rodziny, która jest opętana wiarą w Jezusa i bardzo radykalnie walczy o życie nienarodzonych dzieci.
To bardzo ciężko film, o którym ciężko zapomnieć. W cukierkowej, przekoloryzowanej formie z tandetnym, radosnym soundtrackiem Solondz mówi bardzo szczerze o tak ciężkich tematach jak aborcja, depresja i bezsens życia. Dawno nie widziałem mocniejszego filmu. W takiej formie to połączenie niespotykane.
Palindromy – Tematyka filmu nie jest lekka, a całość ubrana w obraz dość nie konwencjonalnie. Cały film podzielony na części, które przedstawiają kolejne obrazy z życia Avivy. Trudno jest sklasyfikować film lecz pod konwencją komedii mamy dramat. Moja ocena 7/10.
To bardzo ciężko film, o którym ciężko zapomnieć. W cukierkowej, przekoloryzowanej formie z tandetnym, radosnym soundtrackiem Solondz mówi bardzo szczerze o tak ciężkich tematach jak aborcja, depresja i bezsens życia. Dawno nie widziałem mocniejszego filmu. W takiej formie to połączenie niespotykane.