Filmy lata 90., rwanda

Przeszukaj katalog

Zestawienie najlepszych i najpopularniejszych filmów w których występuje lata 90., rwanda. Zobacz zwiastuny, oceny, oraz dowiedz się kto reżyserował i jacy aktorzy występowali w tych filmach.

W roku 1994, w czasach, kiedy Ruanda pogrążona była w szaleństwie, jeden człowiek przyrzekł chronić rodzinę, którą kochał a w końcu znalazł odwagę, aby uratować życie 1200 ludzi. Hotel Ruanda opowiada inspirującą, opartą na faktach historię bohatera Paula Rusesabagina, kierownika hotelu, który dzięki wielkiej odwadze i sprytowi uratował życie wielu ludzkich istnień. Podczas gdy cała reszta świata wolała zamknąć oczy, Paul otworzył swoje serce i udowodnił, że jeden dobry człowiek może zdziałać bardzo wiele.
Jest rok 1994. Po tym, jak w Kigali zestrzelono samolot prezydenta Rwandy, trwają rozruchy między plemionami Tutsi i Hutu. W ciągu trwających 100 dni czystek z rąk ekstremistów ginie około miliona ludzi. Świadkiem tych wydarzeń jest Anna (Jowita Budnik) – polska ornitolog, która przyjechała do Afryki, aby prowadzić badania nad spadkiem populacji sępów w Rwandzie. Gdy zaczyna się ludobójstwo, Polka ratuje przed śmiercią młodą dziewczynę z plemienia Tutsi – Claudine. Anna umożliwia ocalonej ucieczkę do Polski. Po przylocie do kraju kobiety próbują otrząsnąć się z koszmarnych przeżyć, ale nie są w stanie wpisać się w rutynę codziennego życia. Pewnego dnia, po upływie kilku lat, Klarysa decyduje się na powrót do ojczyzny. Anna postanawia wyruszyć wraz z przyjaciółką w tę niezwykle emocjonalną podróż do samego serca Afryki.
Film ten oparty jest na prawdziwych wydarzeniach. Wykończony pracą katolicki ksiądz i młody pełen ideałów nauczyciel języka angielskiego poznają się w 1994 w Rwandan podczas trwającego tam ludobójstwa. Muszą zdecydować czy pozostać z tysiącami Tutsis, którzy mają zginąć, czy też dla własnego bezpieczeństwa ratować się ucieczką.


Masakra osób pochodzenia Tutsi dokonana przez ekstremistów Hutu miała miejsce między kwietniem a lipcem 1994 roku. W ciągu zaledwie stu dni zostało zamordowanych ponad osiemset tysięcy ludzi. Jest rodzajem tragicznego paradoksu, że kiedy myślimy o wojnie, widzimy film. Holocaust był pokazywany w kinie dziesiątki razy, podobnie rzezie w Kambodży, czy wojna w Wietnamie. Masakra w Rwandzie nie doczekała się jednak zbyt wielu przedstawień filmowych, dlatego film Philippe’a van Leeuw jest tak ważny. W przeciwieństwie do hollywodzkiego Hotelu Rwanda jest to zdyscyplinowana i kameralna opowieść o ludobójstwie z perspektywy jednej osoby, młodej Tutsi Jacqueline. Pracuje ona jako pomoc domowa w europejskiej rodzinie, przez którą zostaje porzucona po ataku Hutu. Film ukazuje jej ciągłą ucieczkę przed oprawcami, skupiając się na jej samotności i poczuciu absolutnego, zwierzęcego strachu. Nie przypadkiem konflikt w Rwandzie to największa porażka w historii ONZ. Zachodnie państwa w żaden sposób nie interweniowały, skazując setki tysięcy ludzi na zagładę. Ten film to głos czy raczej krzyk protestu przeciwko milczeniu.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…