Klasyczny dramat Edmonda Rostanda zyskał kilka lat temu nową, musicalową oprawę – z kompozycjami rockowej formacji The National – więc kwestią czasu było jego przeniesienie na wielki ekran.
przeczytaj recenzję
Ambitna metafora opresyjnego społeczeństwa, którą niestety ogląda się bez fascynacji, jaka towarzyszyła odbiorowi obrazów Lanthimosa, gdy ten kręcił jeszcze filmy u siebie w Grecji.
przeczytaj recenzję
Późny reżyserski debiut fabularny, i to w tak konkurencyjnym gatunku jak komedia romantyczna, powinien mobilizować doświadczonego autora seriali Dunaszewskiego do zawieszenia poprzeczki wysoko.
przeczytaj recenzję
Jest w tej opowieści potencjał krytycznej oceny amerykańskiej odpustowej religijności i bigoterii, ale reżyser nie do końca chciał lub potrafił go wykorzystać.
przeczytaj recenzję