Fanów Elvisa po tym filmie nie ubędzie, liczba miłośników Priscilli radykalnie nie wzrośnie. Status quo. Można zaraz kręcić kolejny film o Presleyu.
przeczytaj recenzję
Stuprocentowe kino Yorgosa Lanthimosa, które bez względu na wywoływane skrajne emocje wwierca się w naszą pamięć i nie pozwala o sobie zapomnieć.
przeczytaj recenzję