Nawet jeśli lukrowaty klimat "Listów do M. 3" nas urzeka i czaruje, to jednak z filmową rodziną Domalewskiego czujemy się naturalnie i jak u siebie. Bo o prawdziwych emocjach nikt nam tu nie opowiada. Je po prostu widać i czuć.
przeczytaj recenzję
Aronofsky zupełnie niepotrzebnie celuje w podobieństwa do Kubricka, Lyncha czy Mallicka, a tymczasem z napuszoną metaforyką bliżej mu do filmowego Paulo Coelho.
przeczytaj recenzję
Pomysł na zakończenie, trzeba jednak przyznać, dość odważny i nieoczywisty. Podobnie jak cały "Thor: Ragnarok" będący zdecydowanie najlepszym z trylogii filmów o synu Odyna.
przeczytaj recenzję
"Ach śpij kochanie" z wielokrotnie już porównywanym do niego "Jestem mordercą", poza motywem seryjnego mordercy i występującym w obu filmach Arkadiuszem Jakubikiem, nie łączy praktycznie nic. Krzysztof Lang to nie Maciej Pieprzyca.
przeczytaj recenzję
"Pierwszy śnieg" z dużą dozą prawdopodobieństwa nie będzie w pełni zaakceptowany przez czytelników pierwowzoru. Łaskawszym okiem na film spojrzą widzowie niezaznajomieni z oryginałem.
przeczytaj recenzję
Dzieło wybitne, zachwycające obrazem, dopieszczone w drobiazgach, magiczne w wykonaniu, które bije na głowę wszystko to, co widziano w ostatnich latach w filmach z etykietką "science-fiction".
przeczytaj recenzję
Vega miał znokautować prawym prostym polską służbę zdrowia, ale to on bezradnie padł na deski, ledwie tylko muskając swojego wyimaginowanego przeciwnika.
przeczytaj recenzję
"Najlepszego" należy, trzeba i warto zobaczyć, bo nic tak nie inspiruje jak historia człowieka, który biegł tak długo, by w końcu nie bać się zatrzymać.
przeczytaj recenzję