ciekwie zrobiony i mający coś w sobie plakacik, ale Catwoman to się tam za wiele nie naoglądamy
podobno historię piszą zwycięzcy – i to jest chyba prawda skoro imperium Gruzińskie mogło najechać niewielką Rosję, a nasi towarzysze wzbraniali się z odwetem to w kinie za wschodnią granica wszytsko jest możliwe. Poza oczywistą propagandą dobre kino wojenne niepotrzebnie przeplatane z fantastyką.
prezentuje sie rewelacyjnie, oczywiśćie poza kiepsko wyglądajacy Banem, oby było mrocznie
Uwe Boll i wszystko jasne – Po przeciętnej jedynce dostajemy zupełnie nieudaną kontynuację, gdzie przemęczony Dolph Lundgren biega tam i z powrotem, a zadowolony Boll prubuje dokręcić do tego jakąś historię
jak juz pisałem nic pod szyldem Spider mana, nie może okazać się klapą, ale zwiastun faktycznie ciekawy
niezły – Dokumencik fajnie uzupełnia serię filmów i świat Krugera. Całośc raczej dla pasionatów, trwająca niemal cztery godziny, pogadanka jest interesująca, ale trochę przydługa
rękami i nogami łapią się wszystkiego co może uratować ten film, oczywiśćie Spider man to makra, na której przegrać nie można ale…
fakt nie jest taki znów porywający, ale i tak historia jest dobra. Swoją drogą pokazuje obłudę koscioła, który opływając w dostatki nie chce zmieniać stanu rzeczy
amatorskie zombie z pistoletami – momentami jest nawet zabawnie, ale większośc filmu to żenada nie zasługująca na uwagę, oceniam na 2 i radzę omijać szerokim łukiem
kolejni amerykańscy neandertalczycy – Akcję filmu można właściwie zamknąc w 40 minutach, cała reszta to jakieś bzdety wstawione by wydłużyć to dzieło do 78 minut.
Proszę czekać…