Kolejne wcielenie Luisa! Mistrz, scenariusz przeciętny, ale cały film robi on, jak również reszta obsady daje radę :) Do tego znakomity klimat francuskiej komedii z lat 70-tych i ta muzyka, bajkowe.
Jak ja uwielbiam Louis de Funès’a !!! Trzeba jednak uczciwie dodać, że znakomicie w swojej roli sprawiła się również Annie Girardot. W ogóle jest styl przez duże S, to się widzi i czuje. Polecam wszystkim :)
Dzisiaj oglądałem wywiad z producentami filmu, Leszkiem Bodzakiem i Anetą Hickinbotham. Bardzo ciekawy. Dodam tylko, że z ich słów wynika, że premiera będzie 16 września w Warszawie, zaś 24 września, jak napisał Czechu, wchodzi do kin. Mam nadzieję, że film dotrze do właściwej nominacji oscarowej.
PS Szukałem i szukałem w necie premiery 16 września, ale nic nie znalazłem, jest tylko mowa o premierze kinowej 24 września. Widocznie ta warszawska to jakaś nieoficjalna, albo nie ma jeszcze informacji.
Cóż, wygląda to bardzo dobrze, od razu widać Smarzowskiego, nawet w tym krótkim zwiastunie. Będę oczekiwał z niecierpliwością. Pozycja koniecznie do obejrzenia.
@dawidek98 Właśnie jest odświeżany na TVP Kultura, jakby co :) Tylko, że trochę późno jest puszczany niestety, no i nie wiem jaki jest rozkład, Wczoraj przypadkiem trafiłem na pierwszy odcinek.
Niestety, ale film ten zupełnie mnie nie przekonał. Nie ma się z czego śmiać, wszystko strasznie na siłę zrobione. Masakra. No i jeszcze jak zobaczyłem cukierkowatych Mroczków w roli twardzieli, padłem całkowicie. Szkoda, że Pan Olbrychski daje się namawiać na udział w czymś takim, ale cóż, jak już klasyk śpiewał "Wszyscy artyści to…"
@simonperch nie zauważyłem by mówił szeptem.
Podnoszę ocenę do dziewiątki, absolutna rewelka z rolą stworzoną przez reżysera dla siebie. Nikt lepiej by się nie sprawdził. Masę dobrych tekstów, typu " z taką gębą mógłbyś reklamować antykoncepcję" :) Może nie duet, ale dobre współgranie Eastwooda i Mosesa Gunna.
@Khaosth W zasadzie, poza niektórymi filmami z Jackiem Chanem, na przykład Pijanym Mistrzem, to większość jego filmów ma jak dla mnie właśnie ten plus za popisy i dzięki temu te filmu mają trochę lepszą ocenę ;)
Bardzo rzadko, a właściwie to nigdy, zdarza się bym oceniał, a co dopiero komentował odcinek tasiemca, w którym każdy odcinek to prawie to samo pod względem realizacji. Tu jednak miarka głupoty scenariuszowej się przebrała. Pies wyczuwa trop swego pana i przez pół Łodzi, która jest zatłoczona, pełna samochodów, odnajduje go zakopanego na drugim krańcu miasta. Szok!!! Można? Można…
Proszę czekać…