@jacks
8/10 – Bardzo dobre kino. Co prawda bardziej dla fanów rapu i historii legendarnego Notoriousa, ale myślę, że spodoba się też osobom, które za takimi klimatami nie przepadają. Bardzo dobrze została odegrana postać głównego bohatera, ale drugoplanowe postacie też nie pozostają w tyle – kawał dobrej roboty. Przedstawienie jednej z najbardziej znanej potyczki w świecie hip-hopu – beefu między wschodnim i zachodnim wybrzeżem. Trochę za długi jak dla mnie ale na szczęście nie dłuży się samo oglądanie, szkoda też że tak późno będzie grany u nas w kinach…
4/10 – Co jak co, ale od Stathama oczekuję akcji na najwyższym poziomie. W tym filmie dostałem jej minimalną dawkę albo jeszcze mniej… Totalna porażka jeżeli chodzi o fabułę, akcję i główną rolę kobiecą – ta laska zniszczyła ten film maksymalnie! Nie pomaga nawet T-Bag z Prison Break’a w roli czarnego charakteru, bo genialny aktor też z niego nie jest i łatka psychopaty bez ręki będzie dla niego trudna do odprucia… Podsumowując: można obejrzeć aby uzupełnić trylogię, ale zdecydowanie nie jest to film kinowy, i lepiej zastanowić się z 8 razy zanim się po niego sięgnie w wypożyczalni.. naprawdę obok nie leży nic ciekawszego?? :D
8/10 – dobry! – Świetna rola Donniego Yena, po prostu stworzona dla niego. W końcu film, który przypomina dawne chińskie produkcje – ciekawa fabuła i jeszcze ciekawsze sceny walki – najlepsza jak dla mnie scena to walka Yena z 10 japońcami – poezja! ponad to bardzo dobra muzyka choć nie zawsze mi pasowała do scen, ale w konkretnych walkach bardzo na plus!!! nie zawiodłem się!
6/10 – Film na raz. Dość przewidywalny i nie wciągający. Z sentymentu do Stallone’a można obejrzeć :)
3/10 – Boże co za nuda! przecież to nawet nie jest komedia romantyczna… bohaterowie beznadziejni, główny amant to koło amanta nawet nie stał a ta cała zakupoholiczka to chyba najgłupsza laska na świecie… film żenada, nie tykać nawet kijem.
4/10 – Wszystko niby ładnie i pięknie, ale mimo wszystko wieje nudą – przewidywalny do kwadratu – przynajmniej dla kinomaniaków jak ja :) tak jak ktoś wspomniał uboższa wersja "Eagle Eye" :) można obejrzeć, ale czy naprawdę nie ma nic innego w telewizji?! :D
6/10 – Całościowo film nudny, jedynie warto obejrzeć żeby przkonać się jak wygląda branża filmowa od kuchni. Poza tym gdyby nie obsada (przede wszystkim Bruce Willis) to byłoby tragicznie… film na pewno nie dla każdego.
Średnio – Co tu dużo mówić, arcydzieło to to nie jest :) fabuła jest tak słaba, że aż przewidywalna, gra aktorska zdecydowanie nie jest mocną stroną tajlandczyków również :) dobrze zrealizowane sceny walki, ale i tak przesadzone do potęgi… można obejrzeć ale chyba tylko na mega nudę, i mam tu na myśli MEGA nudę :P – 6/10
Dobry! – Świetne role Farrella i Pacino. Trzyma w napięciu do samego końca. Temat niby oklepany ale i tak wciągający, za to duży plus. Polecam.
moim zdaniem historia jest ciekawa, nie mówiłem, że nie – mam jedynie obiekcje co do samego wykonania; nie przekonało mnie w żaden sposób po prostu do dramatyzmu jaki chciano ukazać. wszystko w tym temacie.
co do twojej oceny mojej osoby – nie radziłbym w taki sposób zaczynać kariery na fdb bo może to być dla ciebie nieprzyjemne najzwyczajniej w świecie; jak nie zgadasz się z czyjąś wypowiedzią zapraszam do konwersacji, ale na poziomie który coś reprezentuje. pozdr
Proszę czekać…