@jacks
mój poszedł :) zobaczymy czy się uda
no to ale zaszalałeś :)
> krepel_85 o 2008-01-17 21:18:22 napisał:
>
> Chciałem ogólnie zauważyć że pan Smith opuszcza sie w graniu, pierwszy
> opuszczał się Edi Murphy a teraz Smith. Jego dobra rola w "Dniu
> niepodległości", "Facetach w czerni" a ty powiem lekka klapa. Może niech
> zacznie sobie wybierać role i niech wylansuje swój wizerunek, np jak sir
> Antony Hopkins, ale to już tak na marginesie:)
pozwolę tylko zauważyć, że pomiędzy "Facetami w czerni" a "Jestem legendą" Smith zagrał w jeszcze paru filmach :) bo to jakaś dekada różnicy czasowej. a z tym porównanie do Murphyego to już przesadziłeś. Murphy był dobry w latach 80., a w moim przekonaniu Smith będąc aktorem "z ulicy" wypada przy nim świetnie. i podejrzewam że wybiera role sobie sam :) choć głowy nie dam
myślę podobnie jak ty :) (nie jak Cruise:) ostatnio gdzieś wyczytałem że buduje jakiś schron pod ziemią żeby się ochronić przed galaktycznym władcą Xenu, który ma przybyć na Ziemię i wszystko zniszczyć (poza Cruisem of course, bo on ma schron :)
widzę, że rośnie grono niezadowolonych widzów tej produkcji (ja do nich nie należę, wręcz przeciwnie). czy na łamach tego forum moglibyście podaj jakieś konkretne argumenty przeciw temu filmowi? które elementy scenariusza były zbyteczne lub naciągnięte? nie ukrywam że film był bezbłędny (bo jaki był?) ale moim zdaniem przedstawił dobrze to co miał przedstawić: to nie miała być produkcja o wampirach (tudzież innych mutantach) tylko próba przedstawienia ostatniego człowieka na ziemi, jego DRAMATU, samotności, chęci kontaktu z innymi, itp. pod tym względem film uważam za rewelację (przecież momenty z psem czy rozmowy z manekinami wprowadzały mega nostalgiczny nastrój). walka o przetrwanie była tylko elementem tej psychologicznej walki jaką odegrał Smith. czekam na konstruktywne wypowiedzi.
ta wcześniej jest bardziej komedią romantyczną (ale wg mnie wyjątkowo udaną), a poniżej komedie na których się naprawdę śmiałem:
http://wpadka.fdb.pl/ – teksty (przynajmniej kinowe) powalały na kolana :D
http://rozowa.pantera.fdb.pl/ – Steve Martin ze swoim francuskim akcentem i głupotą doprowadza mnie do płaczu :D
ogólnie fajny pomysł, ciekawe kto zagra conana. a przy okazji to jest błąd w roku produkcji pod zdjęciem arnolda :)
9/10 – Rewelacja. Nie wiem jakim cudem nie widziałem wcześniej tego filmu. Polecam wszystkim. Znakomite role Robbinsa i Bridgesa. Nie można się nudzić.
sorry, ale w Stanach nie ma aż takiego przegiętego imprezowania na tych kampusach. Pomijam fakt że nie uświadczysz brzydkiej laski w tym filmie co raczej na uczelniach w USA też jest nie spotykane. a na temat filmu: 2/10 i ten jeden punkt podbiły oczywiście laski bo nic więcej nie zasługuje na wyższą notę w tej części. film jest żenujący, płytki i na poziomie gimnazjum (sorki jak was obraziłem). to już nie są świńskie dowcipy w stylu AP1, 2 czy 3 tylko bzdurne teksty które w ogóle nie śmieszą. ani razu się nie zaśmiałem. no i te sceny: gość się pyta stewardesy co to za dzieciak obok niego, a ona niby zna jego historię (bezsensu!), albo ta na siłę robiona scena w restauracji kiedy ktoś popycha kelnerkę żeby stifler się poparzył i żeby można było odegrać scenę kiedy gość ma wytrysk bez dotykania (bzdura jak nic, szkoda słów)… odradzam go wszystkim! zresztą film wyszedł od razu na video stąd można się było spodziewać mega porażki. gdyby nie podłączyli się pod tytuł AP chyba nikt by go nawet nie obejrzał. syf – nie ruszać kijem.
Proszę czekać…