@jacks
Ten film był zły już po pierwszym plakacie jaki się pojawił, a po zwiastunie nie można było już inaczej pomyśleć :) Co prawda jeszcze nie widziałem, ale pewnie wrzucę kiedyś z nudów właśnie przy przy buteleczce czegoś chłodniejszego. Co do Courtneya miałem tą samą myśl o Terminatorze co Quagmire więc liczę, że ta produkcja aż tak zła nie będzie…
Ja nie oglądam Arrow więc ciężko mi się odnieść, ale na pierwszy rzut oka przynajmniej nie razi :)
Zresztą widać, że Affleck musiał trochę przypakować do roli; chyba, że strój jest z jakiejś pianki, ale wtedy byłaby wiocha :)
tu mamy bliższe spojrzenie na logo i maskę
Rewelacja – Świetny film przedstawiający nietypową, obsesyjną rywalizację, która sama w sobie była czymś w rodzaju motoru napędowego do dalszego doskonalenia. Główne role świetnie obsadzone, a prowadzenie kamery podczas wyścigów to po prostu majstersztyk. 8/10
Solidna rozrywka z superbohaterem – Kolejny raz nie zawiodłem się na produkcji o Spider-Manie. Długo wyczekiwany przeze mnie sequel przyniósł wiele atrakcji, sporo scen akcji, dramatu i, gdzie niegdzie, komedii. Nie sądziłem, że takie odniosę wrażenie, ale rola Giamattiego była chyba najsłabsza – takiego głupkowatego osiłka mógł zagrać naprawdę każdy. Jamie Foxx, choć na niebiesko, bardzo dobrze odegrał fanatycznego psychopatę niszczącego miasto, a młody DeHaan równie dobrze mu wtórował (choć niezbyt długo). Na plus sceny zza pleców bohatera i te w slo-mo dające możliwość analizy wszystkich ruchów, które mają miejsce na ekranie.
Fabularnie wydaje mi się, że twórcy chcieli za dużo umieścić w filmie przez co wątków jest sporo, ale nie do końca wszystko wyjaśniono; nie dało też się uniknąć klasycznych błędów, jak np. brak ofiar w cywilach.
Mimo wszystko produkcja wybroniła się świetnie jak na bazującą na komiksach. Zdecydowanie polecam obejrzeć w IMAXie. 8/10
Kolejny świetny poster dla IMAX. Wieszałbym.
Się okaże, że polski i tak tak będzie brzmiał :D
:D Aż tak bym nie przesadził z krytyką filmu. Ja osobiście nie podchodziłem do seansu jako osoba znająca historię i patrząca na nią z biblijnego punktu widzenia przez co element fantasy z gigantami z kamienia idealnie pasował do klimatu. Przeczytałem Twoją opinię zanim poszedłem do kina i powiem szczerze, że nie wiem gdzie słyszałeś tak często słowo Stwórca. Ja kojarzę może ze 2, 3 sceny z jego udziałem (słowa).
Co do aktorstwa uważam, że najlepiej wypadł Crowe z synami – reszta zrobiła po prostu swoje. Może scena Connelly kiedy stara się przetłumaczyć Noe co myśli o jego decyzji jeszcze jako tako do mnie przemówiła, ale poza tym bez szału. Hopkins odgrywający jakiegoś boskiego Yodę w ogóle do mnie nie trafił.
Bardzo dobrze wykorzystano efekty wizualne, bo żadna większa gafa nie kuła w oczy. Może troszkę wąż w raju było kapkę tandetny, ale co tam :)
Ogólnie oceniam na 7 (widziałem w 3D), ale nie ukrywam, że spodziewałem się zdecydowanie więcej po nazwiskach twórców i obsady.
Ps. Jedna kobieta w kinie, która obok mnie siedziała non stop płakała i pociągała nosem więc chyba na niektórych film wywarł silne wrażenie :P
Mam podobne odczucia. Na początku fabuła nawet się klei, wszystko ma ręce i nogi, a tu nagle na koniec powciskano tyle akcji, że aż mnie zatkało – pościgi, strzelaniny, skok z budynku [wtf!], nie wiadomo co się stało z głównymi złymi… Dość mocno przegięli tutaj twórcy co zaniżyło moją ocenę. Poza tym kolejny raz Genesis Rodriguez pokazała jak to pięknie wygląda, zamiast skupić się na grze… Echhhh, 6/10.
Proszę czekać…