@jacks
Mocny zwiastun nie ukazujący zbyt wielu scen akcji, co w obecnych czasach jest rzadkością. Nie będę oglądał kolejnych, które się pojawią żeby nie zepsuć sobie seansu, ale zdecydowanie ten zachęcił mnie do wybrania się do kina.
Stallone sprawia wrażenie kompletnie znudzonego fabułą :) Jedyną osobą na moje oko, która choć trochę wykazała się zaangażowaniem jest Momoa. Ogólnie jeśli nie masz sentymentu do Slya to nie ma co ruszać tej pozycji.
Nic nadzwyczajnego – Bardzo przewidywalny horror, który nie wnosi absolutnie nic nowego do gatunku. Ciężko się tu bać czy odczuwać jakiekolwiek napięcie. Słabe 5/10.
Jak dla mnie nie ma co się grzać za bardzo. Patrząc na wspomniane remake’i to żaden jakoś się nie wybija z tłumu produkcji. A CGI prawdopodobnie będzie się tutaj wylewać z każdej możliwej strony.
Ja zamówiłem prenumeratę i dostaję pocztą ;)
Cholera, żałuję, że obejrzałem zwiastun, bo właśnie wszystkie efektowne sceny zostały mi już pokazane. Winter Soldier to tak świetnie przedstawiona historia w komiksie, że aż mam obawy czy udało się twórcom odwzorować emocje targające Kapitanem. Jak narazie widzę tu niezłe kino akcji, ale nie mam pojęcia czy to wystarczy. Dla osób co nie czytały komiksu odsyłam do Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, która niedawno wypuściła tą historię na nasz rynek.
Nie wiem i nawet nie mam zamiaru tego czytać :) pisząc opinię do Aftershock zauważyłem, że jemu film się podobał więc na pewno nadajemy na innych falach i nie mam zamiaru szukać tu sensu :) polecam nie wnikać.
Film, o którym chcę zapomnieć – Tak słabego filmu już dawno nie widziałem. Scenariusz "na faktach" pisany chyba po pijaku, lewą stopą na kolanie wujka reżysera, najdrętwiejsze aktorstwo ever – chyba krzesła wskrzesiłyby więcej emocji na planie, głupota scenariusza powala, marne dialogi… Nie ma tu chyba nic godnego uwagi poza końcówką, która aż sprowokowała mnie do uśmiechu. Myślę, że warto obejrzeć żeby poczuć to co ja na końcu :) 3/10
Bullock w formie – Śmieszna komedia, w której McCarthy nie jest aż tak drażniąca kiedy występuje u boku większej gwiazdy. Oklepana fabuła, parę nowych gagów i nie najgorsze efekty specjalne dały całkiem niespodziewany dobry efekt. Produkcja nada się na nudny wieczór ze znajomymi. Wpada ósemka.
Co prawda ode mnie tylko 6, ale ciężko się nie zgodzić z Twoimi spostrzeżeniami. Najbardziej przypadła mi do gustu rola Tatuma, którą poprawił swój wizerunek w moich oczach jako aktor. Cieszy również krótki występ Rihanny (nie miała przez to szansy zepsuć filmu) i finałowa scena z Bekstritami! Chyba o mało którym aktorze mam tak nieukierunkowaną opinię jak o Franco. Po tej produkcji oczywiście na jego korzyść :)
Proszę czekać…