@Movieman
Znowu mam dwóch faworytów – pierwszym to oczywiście Sicario, a drugi to Room. Ostatecznie stawiam na to drugie z tego względu, że nie słyszałem wcześniej o tym filmie, a tutaj zwiastun naprawdę mnie zaintrygował i na pewno film obejrze.
PRZECIEŻ NAPISAŁEM, ZE Z KLAWIATURY XD
> ferhin2 o 2015-07-31 20:19 napisał:
>
> raczej zadają sobie pytanie "czy w końcu serial będzie choć minimalnie tak dobry
> jak sezon 1."
Wyjąłeś mi to z ust.. wróć, klawiatury.
SANSA MMM :D
Przypadek? Nie sądzę. Klątwa Kruka nadal żywa :)
Ale tu nie chodzi tylko o to, że jest to całkiem inny sezon niż ten pierwszy (w zasadzie mógłby mieć całkowicie inny tytuł). Bo to akurat można zapisać po stronie plusów. Chodzi o to, że ta historia nie ma takiego pierdyknięcia jak w sezonie pierwszym. Postacie są mniej ciekawe – z wyjątkiem Colina – ich problemy wydają się być błahe i strasznie oklepane (były żołnierz-gej to już totalna padaka). Problem tez jest taki, że Pizzalatto wprowadził za dużo postaci pierwszoplanowych przez co serial traci na dynamice i jest najzwyczajniej w świecie przez większość czasu NUDNY.
Kryminalna zagwozdka jest miałka, dwa odcinki do końca a tam prawie, że nic się nie ruszyło do przodu i nadal nie wiadomo o co chodzi. Do tego dochodzi znowu to filozofowanie – o ile w pierwszym sezonie było to fajnie maskowane, tak tutaj jest to męczące.
Spoko, nowy odcinek był dobry, chyba najlepszy z całej serii, ale najsłabszy odcinki poprzedniej odsłony i tak są lepsze od tego. Jak dla mnie nie wykorzystano potencjału drzemiącego w aktorach, jak i w historii. Pizza powinien skupić się tylko na Colinie i Winsie.
Nie no, Redox nie żartuj. Pod kazdym względem pierwszy sezon przewyższa drugi. Nawet scena strzelaniny wygląda tutaj biednie. Nie mówiąc już o klimacie, bohaterach czy aktorstwie. Tutaj jedynie Colin daje rade, ale gdzie mu do Mefju. Dwa odcinki do końca a my nadal nie wiemy o co chodzi i gdzie to zmierza. Niewykorzystany potencjał, Pizza za bardzo poleciał.
Jestem zaintrygowany. Szykuje się mega intensywny dramat ze świetną kreacją Elby. Gość ma wielkie pole do popisu i liczę, że mu się uda. Szkoda, że film ten nie będzie miał szerokiej dystrybucji kinowej bo mógłby namieszać w sezonie nagród.
Innego wyjścia nie widzę :D
Dopiero przy okazji tego zwiastuna usłyszałem o tej produkcji i wow. Szykuje się świetne, kameralne kino z niezwykła historią. Do tego w obsadzie uwielbiana przeze mnie Brie Larson, za kamerą autor udanego Franka.
Na razie zwiastun tygodnia :P
Proszę czekać…