A na górze jaki piękny przykład schizofrenii :D
Jigsaw ma następcę, sam pojawia się w licznych retrospekcjach.
Zwiastun? Tandetna reklama 3D
Lato 2005 roku było jeszcze gorsze, wtedy 100 mln$ przekroczyło tylko 10 filmów.
W tym roku mieliśmy po prostu złe decyzje wytwórni, pakowanie monstrualnej kasy w filmy które spokojnie można było zrobić taniej, np Robin Hood, Prince of Persia po których wcale nie widać 200 mln$ budżetu, z których jeden jest filmem nazwijmy to historycznym, a drugi ekranizacją gry komputerowej- czyli chyba 2 najbardziej niepewne finansowo "rodzaje filmów".
Drugi błąd to produkowanie sequeli, remake’ów i adaptacji na które bardzo ogólnie mówiąc nikt nie czekał- Shrek Forever, A-Team, Robin Hood, Cats and Dogs2, Sex and the City2 (raczej niewiele fanek było zadowolonych z 1 części).
Trzeci błąd to "bezpieczne" superprodukcje, skierowane do jak największej grupy docelowej, jak najbardziej schematyczne, grzeczne i pozbawione polotu, które spokojnie można oglądać przy wielokrotnym wychodzeniu do kinowej ubikacji. Moim zdaniem w tą pułapkę wpadł szczególnie Bruckheimer ze swoimi "Prince of Persia" i "Uczniem Czarnoksiężnika".
Możliwe. Spodobał im się scenariusz, przy czym zdawali sobie sprawę, że film nie dostanie od wytwórni większych pieniędzy, więc nie wzięli swoich standardowych gaż. Zresztą film i tak się nie zwrócił, nie dostał się do szerokiej dystrybucji i zarobił tylko 108 tys$
Poza tym ten film dzieje się chyba w 3 czy 4 miejscach.
Całkiem fajna, jednak minusem tej opcji jest to, że zlicza również dokumenty o powstawaniu danego filmu, co jest bezsensowne. Ja bardzo lubię opcję "z udziałem tej osoby obejrzałeś już ileś tam filmów", no i głosy w filmografii mogłyby być bardziej widoczne.
Zgadzam się z pierwszym punktem tylko czy nie dzieje się tak za sprawą słynnego już skąpstwa Marvela? Na pewno Warner nie oszczędza na Green Lantern
W tym roku rzeczywiście mieliśmy mniej ekranizacji, ale w ciągu następnych 2 lat takie filmy zaatakują ze zdwojoną siłą: Avengers, Thor, Kapitan Ameryka, Green Lantern, Spider-Man, Batman3, Deadpool, Sędzia Dredd, Wolverine2, X-Men First Class, Kick Ass2 a na pewno jeszcze więcej. Wtedy będzie szersze pole do analizy czy komiksy się już przejadły,teraz jeszcze trochę za wcześnie ale to tylko moje zdanie :)
Nic ciekawego nie powiedział. Dziwne, że jeszcze nie znamy reszty obsady, 3 miesiące przed rozpoczęciem zdjęć do Spider-Mana3 znaliśmy już Venoma i Sandmana.
Chudego i Buzza a nie Kena i Buzza! Michale gdzie podziało się twoje dzieciństwo! :)
Z listą wygranych mogę się zgodzić, z listą przegranych już mniej. Dobra komedia to pojęcie tak subiektywne, że nie wstawiałbym go do zestawienia. Może są nawet tacy którzy śmiali się na MacGruberze? Nie wiem. Jednak Dinner for Schmucks i Get Him to the Greek zarobiły zgodnie z oczekiwaniami, więc można zaryzykować stwierdzenie, że spodobały się widzom (zresztą na Imdb mają odpowiednio 6.4 i 7.1 więc całkiem nieźle).
Co do komedii akcji oprócz dwóch wymienionych klap mieliśmy jeszcze sukces Other Guys, więc może jeszcze nie jest tak źle.
Adaptacje komiksów- 2 niszowe projekty w obliczu ponownego sukcesu Iron Mana i właściwie braku innych adaptacji to trochę zbyt mało aby mówić o porażce. Z resztą punktów się zgodzę.
Do porażek dodałbym jeszcze dość ogólną kategorię "Kostiumowe superprodukcje". Robin Hood, Prince of Persia i w trochę mniejszym stopniu Ostatni władca wiatru to z pewnością najwięksi przegrani tego lata w USA. Wstawiłbym też tam kategorię "Shrek", przegrana z Despicable Me i rozczarowujący wynik w USA to symboliczny koniec zielonego Ogra.
Pierwsze co musi zrobić przy dwójce to wynająć gościa od dialogów, albo dać scenariusz do napisania komuś innemu, bo drugi raz moje uszy tego nie zniosą.
Pierwsze zdjęcie z podpowiedzi jest już bardzo charakterystyczne, ale widzę, że od kilku godzin nikt się nie kwapi, więc znowu ja- Toxic Avenger.
Na razie opuszczam kolejkę.
Proszę czekać…