Dobra zapowiedź, ale liczyłem jednak na coś więcej. Dobrze, że wycięli z zapowiedzi z D23 głupawą scenę z pojedynku Czarnej Wdowy z Hawkeye, który pyta czy walka jest na poważnie.
Nowa zapowiedź "Vinyla" to dynamit. Nie mogę doczekać się Walentynek kiedy serial wjedzie na antenę.
Singer pracuj pracuj, bo przed "Przebudzeniem Mocy" w kinie chcę zobaczyć naprawdę dobry trailer :)
Wygląda na to, że będziemy dobrze bawili się na tym filmie. Już nie mogę się doczekać co zrobi Tarantino z tymi wszystkimi postaciami zamkniętymi w jednej lokalizacji. IMO zapowiada się lepiej niż "Django" mimo podobnej konwencji.
Postanowione. Obejrzę "Baywatch" dla niej. W "True Detective" S01 pokazała trochę i jest naaprawdę niezła.
Bardzo dobra plakaty. Moimi faworytami jest pierwszy i ten ostatni.
PS. Dużo plakatów jak na produkcję telewizyjną. Prawie jak "Gra o tron", tyle że tam większość plakatów to postery postaciowe.
Oj tak, szczególnie to drugie zdjęcie. Mniam! Podoba Ci się ten outfit bardziej niż to co założy Gadot w BvS? Gdyby nie krój spódnicy, powiedziałbym, że bardziej preferuję ten tutaj strój.
7+/10 – Żenujący i wyjątkowo śmieszny jak amerykańska wersja, którą jednak mimo wszystko bardziej lubię. Brytyjskie "The Office" często celowało w lekko dramatyczne rejony i skupiało się na mniejszej ilości niż amerykański "remake".
Ricky Gervais jako boss jest bezbłędny, dobrze sekunduje mu sympatyczny Martin Freeman i odpowiednik Dwighta, czyli Mackenzie Crook jako Gareth. Postać Dawn za to przegrywa na każdej linii z Pam. W ostatecznym rozrachunku gagi i żarty z "The Office" bronią się nawet dzisiaj, po prawie 15 latach od premiery tej serii od BBC.
Ciekawe czy kiedyś jeszcze zobaczymy kontynuację serialu, bo zakończenie zostawiło otwartą furtkę i propozycję wrócenia do tego miejsca pracy po 10 latach (monolog Tima na końcu świątecznego odcinka nr 2).
Sezon I – 8/10
Sezon II – 7/10
Odcinek świąteczny: Cześć I – 7/10
Odcinek świąteczny: Cześć II – 9/10
Chciałbym zobaczyć też inne fotosy bohaterów tej produkcji "What-If" jeśli takowe istnieją.
Widziałem tylko pierwszą część i byłem nawet zadowolony jej poziomem. Żaden jednak z tego następca LOTR. Chodź wolałbym, żeby nie rozdrabniać tak książki, to ciekawi mnie czy bardzo czuć to w kolejnych dwóch częściach. Trzeba będzie dokończyć tą trylogię.
Proszę czekać…