Łukasz N.

@Trikster

Aktywność

Buty nieboszczyka (2004)

Niestety, ale mi aż tak bardzo film się nie spodobał. Historia była dość daremna, nie mogłem przez nią przebrnąć. Aktorstwo na dość przeciętnym poziomie. Masz rację – praca kamery wkurzała. Film z przesłaniem, ale całość nie pozwala mi na głosowanie na TAK.

Katarzyna Walter

ja mówię o przeniesieniu tematu w jeden, a nie o usunięciu…

Katarzyna Walter

Czyżby ktoś tu rzucał ciągle tym samym cytatem? Radzę zerknąć na czasownik "czytam", który z pewnością monosylabą nie jest. I po co te ciągłe wielokropki? Usunąć może mi nie wolno takiego postu, ale przenieść z pewnością tak. Proszę nie zaśmiecać forum, apeluję jako jego moderator.

Spokojnej nocy! :)

P.S. Mam roczek, dokładnie tak! Cóż za spostrzegawczość.

Katarzyna Walter

> justangel o 2009-01-04 21:30 napisał:
>
> Nie wątpię…
> Niemniej obawiam się, że tego co piszesz i tak nikt nie czyta;)

np. ja nie czytam :)

Jim Carrey (I)

i tutaj jestem jedynie za Majestic i Truman Show

Jim Carrey (I)

a czemu ja go nie lubię? O ile niektóre komedie z jego udziałem przypadły mi do gustu, o tyle… on nie trafia do mnie jako aktor

Syn Johna Travolty nie żyje

napisz, usunę :)

uznałem, że tak tragiczne wydarzenie nie musi być opisane w sposób ochów, achów i wiwatów. Poza tym czas naglił. Jak będziesz miał gotowe – daj znać, usunę.

Kultowe filmy 2008 roku

już nie mówiąc, że autor newsa napisał w temacie "kultowe" a potem się obudził i w streszczeniu napisał coś innego "nie zawsze są to filmy kultowe". Gdzie zdecydowanie?

Kultowe filmy 2008 roku

Drodzy userzy, nie przejmujcie się, to wybrała i poleca jedna osoba i najwyraźniej wybrała te najbardziej rozreklamowane… A szkoda, bo mogłoby być coś z tego zestawienia.

Frost/Nixon (2008)

choć może jeśli Amerykanie robią coś o swoich rodakach, to będzie to w miarę prawdziwe. O innych nacjach filmów robić nie potrafią. I nie ukrywam, że już teraz dość krytycznie podchodzę do tego filmu. Zobaczę, ile jest w tym historii. Weźmy za przykład "Prezydent podejmuje decyzje w samolocie", to tak naprawdę, kto wie, co on tam mówił? Znamy tylko decyzję. Ile relacja ma wspólnego z rzeczywistością – tego nie wiemy.

Proszę czekać…