> sciema o 2007-07-09 14:54:02 napisał:
>
> Nie wiem nie odwiedzam tamtego serwisu dlatego napisalem "O ile jestem dobrze
> poinformowany" ;D
No tak, nie przeczytałam uważnie. :)
Carrey jeszcze przed tym filmem miał okazje pokazać, że umie grać nie tylko w komediach i robić durne miny. Pokazał mi to w "Zakochanym bez pamięci". A co do "Liczby 23" to nie jest najgorszy. Od początku jest ciekawie i do końca trzyma w napięciu. Muzyka fajna. Niektóre sceny przypomniały mi troszkę "Truman Show". Myślę, że mogę dać te 6/10.
Jak dla mnie to nie jest do końca takie zapychanie kolejki, bo przecież jedna treść przychodzi a druga zostaje sprawdzona, więc idzie to też do przodu. A na pewno każdego dnia ktoś ileś ich sprawdzi. :-)
Większość weryfikatorów wyjechało gdzieś na wakacje pewnie, więc teraz jest aktywnych z 5 może. A z treściami wcale nie jest tak źle. Teraz są sprawdzane z 5 lipca, a jest 8, to całkiem nieźle. A czeka w kolejce 415. :-)
Nie byłabym tego taka pewna. :P
Taki sobie ten zwiastun, połowa nudna. Mam nadzieję, że film będzie lepszy, chociaż jak ludzie uciekają to przypomina mi to trochę "Wojnę światów".
"Król Lew", "Pocahontas", "Tarzan", "Hercules", "Kevin sam w domu". :-)
No to tą część można spokojnie poprawić, jest opcja edytuj, ale zostawmy to w rękach autora recenzji.
Proszę czekać…