Warto obejrzeć, chociażby dla roli Thomasa Hadena Churcha. Dziennikarza telewizyjnego, który cały czas zachęca Mary żeby za nimi jechała. Niby poważny, ale śmieszny.
Ona też ma szczęście. Vincent to żaden tam laluś, tylko prawdziwy mężczyzna. Oby tylko się nie rozwodzili, jak większość Hollywoodu.
Cienko wygląda. Już wolałabym Mike’a Vogela w tej roli, a też był brany pod uwagę.
Najbardziej podoba mi się Wlejman. Heh.
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=64393&klik=nawazglowna
Dobry żart prima aprilisowy!
"Tyłkopacz"
"Zado-kop"
"Mordoklepak"
"Obityłek"
"Wlejman"
"Tyłko-przetrącacz"
Haha.
Tak właśnie siadłam i przeglądam wiadomości, żeby znaleźć żarty na prima aprilis i właśnie jeden znalazłam. ;P
Też boków nie zrywałam oglądając, ponieważ tak ma być. To nie jest taka typowa komedia. Aczkolwiek zabawnych momentów nie brakowało, np. jak śniło mu się, że rozpisuje wzór, albo jak wuj siedzi w łazience non stop i mówi, że zaraz wyjdzie.
A tę krótkometrażówkę to już znam na pamięć. Oglądam ją co jakiś czas. "Krzyż na drogę złu."
A niech tam będzie, ale ten film jakoś nigdy mnie nie zainteresował. Owszem, jest kilka dobrych momentów, dobre zdjęcia i efekty specjalne, ale nie przekonał mnie. Są znacznie lepsze film s-f.
Dokładnie!! Do tego rewelacyjna, specyficzna i tajemnicza opowiastka o dybuku rozpoczynająca film. Także polecam. Nie radzę nikomu sugerować się oceną. Lepiej samemu obejrzeć, ponieważ warto! Groteska w wykonaniu braci Coen jest genialna!
Ciekawy zwiastun, nawet podobały mi się sceny akcji.
Proszę czekać…