6 głos!!! Wierna ekranizacja powieści "Rosemary znaczy pamięć" (rozbudowana wersja opowiadania "Żółty irys").A. Andrews gra postać rozwiązującą zagadkę.
To nie jest udane przedstawienie powieści Christie.Nuda, postacie kręcą się bezsensu po ekranie,senna atmosfera,kiepska gra aktorska.Nie warto oglądać.
9 głos!!! Przedostatni film Helen Hayes.Końcówka urocza;) {panna Marple żegnana kwiatami przez p. Rafiela}.Dobre aktorstwo.To ostatni film Maurice'a Evansa.
17 głos!!! Jedynie zakończenie zmienione:wspólnik mordercy topi się,lecz morderca popełnia samobójstwo.Młody Roth,staruszka Bette. Ostatni film Hayes.
Przedostatni film Joan Hickson i ostatni jako panna Marple. Wierna ekranizacja,ale widziałam lepszą pod wzg.aktorskim i wywoływania emocji.
B.wierna ekranizacja (mamy na końcu ratowanie panny Marple tak jak było w powieści).Brak nudy,gra aktorska dobra.Znacznie lepsze od tych bzdur z nowej wersji.
Klasyk kina niemego Szwedów. Protestanckie wartości.Dziewczyna zakochana w mordercy swojej rodziny.Śmierć jako kara dla złych uczynków.Miłość niemożliwa.
11 głos!!! Sympatyczna krótkometrażówka o szukaniu odwagi do mówienia o miłości.Występują Tennant i jego żona,lecz osobno,nie razem na ekranie.
To dramat z wątkiem romansowym i horrorem.Relacja pomiędzy Profesorem, Kamerzystą & Obiektem Badań-szkoda,że bardziej i lepiej nie rozbudowana.Ojciec opętany.
Przeciętna gra aktorska. Suchet jako Japp i mamy 2 odtwórców Poirota w jednym filmie.Morderca mało charyzmatyczny;mała rólka Nighy'a.
Proszę czekać…