Wampirzyca.Kuleje narracja filmu (kilka scen przeplata się ze sobą i nie ma wyjaśnienia o co biega).Andra nie zachwyca urodą,lecz sam film nie nudzi.
Majaki głównej bohaterki,która widzi siebie na krześle elektrycznym. W tle różne postacie.
Nie widzę żadnego pastiszu propagandy sowieckiej.Jest to wina chaotycznego,nieuporządkowaneg o montażu-najsłabszego pkt.filmu.
Autor jakby się śpieszył.
Wygibasy. To już 1945 r. ,więc twórcy powinni byli bardziej się wysilić. Wygląda to jak film z lat przed 1920 r.
1 z pierwszych ekranizacji "Czarnoksiężnika z Oz". Film w stylu Meliesa,czyli kilka na szybko pokazanych scenek.
Brakhage jak zwykle eksperymentuje. Tym razem widzimy zlepek jakiś niewyraźnych obrazów. Zwykłe amatorskie nic.
1 głos!!! Komedia nawiązująca do 1 fragmentu z powieści "Chata wuja Toma".Tytułowe bohaterki to biała dziewczyna i jej przyjaciółka,czarna niewolnica.
14 głos!!! Najgorszy film Griffitha. Krótka komedia,w której złodziej zamyka się w kufrze (właściciele-uciekająca zakochana para),a następnie kradnie ubrania .
3 głos!!! Jest to 2 ekranizacja dzieła Tołstoja "Katiusza". I bardzo słaby film w dorobku Griffitha. Denerwuje przesadna,teatralna gra aktorska;
brak emocji.
11 głos!!! Ale ich dziewczyna załatwiła! Gdzie dwóch się bije,tam trzeci korzysta. Ona przedstawia walczącym na noże rywalom swojego narzeczonego.
Proszę czekać…