> Michael_Corleone o 2018-12-05 11:10 napisał:
> Najważniejszym teledyskiem tego roku jest bez wątpienia spektakularne wykonanie
> Abba Ojcze
> z udziałem kołyszącego się Prezesa Rady Ministrów, Szefa MSWiA, Szefa MON,
> Ministra Sprawiedliwości,
> zasłużonego opozycjonisty Stanisława Piotrowicza, nadwornego ekologa Jana
> Szyszki, Szefa Komisji Smoleńskiej Antka Macierewicza
> i wielu innych
> https://www.youtube.com/watch?v=D9_4CliGgsk
Oni w to wierzą?
Uważam, że zdanie powinieneś zacząć od: "ostatnio przeczytałem", nie od "polecam". Istotą tego tematu jest bowiem chwalenie się a nie polecanie książek.
Prawdopodobieństwo, że ktoś stąd przeczyta książkę, jest bliskie zeru, podobnie jak zainteresowanie takim tematem. Uruchom swój snobizm i czuj się tutaj dobrze, ale bez kozery! Nikogo nie motywujemy do czytania. Nie kierujemy się chęcią poprawy społeczeństwa. Ja się nawet cieszę, że idioci pozostaną idiotami, ktoś musi sprzątać mi w biurze! I bez panowania, bo uznam Cię za mojego psa. Pozdrawiam i bez łaski.
A l e ten temat nie służy do polecania książek! Proszę o niewypowiadanie się osób, dla których problematyczne jest zrozumienie zwięzłej treści tematu!
> ZSGifMan o 2018-12-04 09:42 napisał:
> Jak dla mnie nic nie jest wieczne ani trwałe i czas MMA minął.
>
> Nie interesuje mnie już praktycznie żadna gala, żadnej federacji czy
> organizacji, przestałem oglądać jakoś w 2013-14, kiedy to były ostatnie walki
> Emilianienki, Lesnara, Overeema patrzyłem jeszcze na bracia Diazów, St.Pierre
> zakończył karierę.
> Goodbye!
>
>
ale to boks.
Właściwie to tak przykładam uwagę do tego co tutaj piszę, że nie wiem do czego się przyznałem.
W sumie to nie moja wina, że każda pozytywna informacja z mojego życia wznieca ogień.
W tym temacie możemy pochwalić się co czytaliśmy w ostatnim czasie. Proszę nie wspominać starych lektur, wyłącznie aktualne czytanki. Chodzi oczywiście o prozę.
Ja ostatnio przeczytałem "American Psycho" z którego pochodzi sławetny wyraz "lachojad", zresztą w lekturze nagminnie używany.
Odkryłem za pośrednictwem tej lektury, że język potoczny, a wręcz slang, może być bardzo interesujący i nadawać niesamowitego stylu i toku książce. Nie, że teraz fuck off, archaiczne słownictwo Dostojewskiego, ale obie płaszczyzny są ciekawe i intrygujące.
Panie Grzegorzu, nie wie Pan ile w tym momencie dodatkowej i zbędnej pracy się Pan nabawił.
Zasrywa całe forum swoimi wypocinami i tematami do spamu. Dodać do tego słabą przejrzystość forum, otrzymujemy galimatias.
Możecie się wypowiadać na forum w sposób przejrzysty dla ogółu, a ewentualne dywagacje przenosić na priva? (który tutaj jest bardzo wygodny)
Temat właściwie można zamknąć, zostałem rzetelnie poinformowany.
Proszę czekać…