Hmm nastrojowe te walentynki – Mysle, że warto zobaczyć, wszak u nas demonizuję się Walentynki. Zwykłe święto, miłego, co pokazują bardzo dobrze aktorzy, atmosfera filmu słodka, w sam raz na romantyczne wieczory z winem, przy kominku. Można oglądać nie tylko 14 lutego. Brak tutaj ckliwości, ułudy, że wszystko jest OK. Ot święto zwykłych ludzi.
4/10 – Marna kopia "To właśnie miłość". Zamieniono tu okoliczności ze świąt bożego narodzenia na dzień św. Walentego. Tak rozbudowano film, że jego wielowątkowość jest niemalże nie do ogarnięcia. Zabrakło również świeżości, oryginalności – w filmie bowiem nie znajdziemy zupełnie nic nowego czego nie widzielibyśmy w drugorzędowych komedyjkach romantycznych. Zakończenie w przeciwieństwie wspomnianego wcześniej "Love Actually" jest mało satysfakcjonujące, tylko niewielka część wątków się ze sobą łączy i coś z niej wynika. I do tego wiele solidnej marki aktorów (Julia Roberts, Jamie Foxx czy Kathy Bates) tutaj zwyczajnie się marnuje. Przypuszcza, że nieobecność ich w tej komedii nie odjęła, by jej niczego…
Pozostałe
Proszę czekać…
Po za ładnymi paniami film średni