Jeden z założycieli słynnej grupy Monty Pythona – Terry Gilliam – stworzył film, który przynależy wprawdzie do gatunku science fiction, ale daleko wykracza poza stereotypy. Dzięki temu 12 małp to film przyswajalny nie tylko przez miłośników fantastyki naukowej. Głównym wątkiem jest widmo globalnej katastrofy. Akcja zaczyna się w roku 2035. Świat ludzi przestał praktycznie istnieć po tym, jak w 1997 r. wybuchła epidemia o globalnym zasięgu. Wirus, który ją wywołał, spowodował śmierć ponad pięciu miliardów ludzi, a nieliczni, którzy przetrwali, pochowali się pod ziemię. Na powierzchni zapanowały zaś zwierzęta. Zbawicielem tych podziemnych homo sapiens ma być James Cole – nieco impulsywny kryminalista, który ma za zadanie przemieścić się w czasie do roku 1996, wrócić do momentu poprzedzającego wybuch epidemii i zdobyć wirusa, by współcześni mu naukowcy mogli opracować nań szczepionkę. Cole trafia jednak do roku 1990, gdzie miejscowi uznają go za psychicznie chorego i zamykają w zakładzie. Tu poznaje piękną panią psycholog, która zainteresowała się wariatem z przyszłości na tyle, że pomaga mu w tropieniu Armii 12 Małp, radykalnej ekologicznej organizacji, podejrzewanej przez Cole’a o wywołanie epidemii. Anonimowy
http://garretreza.pl/12-malp/ Powtórka. Terry Gilliam bawi się motywami podróży w czasie i determinizmu. Fabuła ma niezłe tempo, jest też różnorodna.
@Garret_Reza_fdb Fabuła, klimat i postacie jak najbardziej na plus. Co nie zmienia faktu iż jest troszeczkę nudnawy i przez to nasza ocena wynosi zaledwie 6/10. Ale za to w napisach końcowych raczą nas fenomenalną piosenką, którą po prostu uwielbiam. Chodzi mi tutaj o Louisa Armstronga i jego pamiętne na wieki "What a Wonderful World".
Pozostałe
No i dobra. Obejrzałem ten film po raz chyba dziesiąty. Nie zmieniam zdania, film jest rewelacyjny oczywiście. Doskonałe wykorzystanie przez Gilliama potencjału takich sław jak Willis, Pitt, czy Madeleine Stowe. W tym to akurat mój ukochany reżyser jest mistrzem. Nic dziwnego, że garną się do niego najlepsi. Do tego scenariusz, scenariusz i jeszcze raz scenariusz !!! Ale i tak nie jest to najlepszy film tego reżysera, mieści gdzieś przy końcówce dziesiątki. Ale to i tak jest wyróżnienie.