Na parowcu kursującym po Missisipi organizowane są słynne pokerowe mistrzostwa. Do turnieju zgłasza się znany na całym Dzikim Zachodzie hazardzista, czarujący oszust Bret Maverick, oraz piękna i wyjątkowo sprytna Annabelle. Zauroczony kobietą Bret zbyt późno dostrzega jej wyrachowanie. O bezpieczeństwo i właściwy przebieg pokerowych rozgrywek troszczy się szeryf Zane Cooper. Alpinus
Bardzo przyzwoity western w nowej odsłonie. Gibson jak zwykle świetny.
Pozostałe
Dobre wymieszanie westernu z gatunkiem komediowym. A Mel Gibson i Jodie Foster stanowią idealną parę. A najlepsza scena z filmu moim zdaniem to ta, w której Bret Maverick próbuje porozumieć się w ich języku z Indianami. Wychodzi mu to tak nieporadnie, że aż bardzo zabawnie. James Garner w roli ojca głównego bohatera wypada bardzo dobrze, chociaż palmę pierwszeństwa dzierży para aktorska wyżej przeze mnie wymieniona. Jak pierwszy raz jechał rowerem w dolinie górskiej, to Indianie aż pękali ze śmiechu i ja jako widz razem z nimi. No i same sceny z mistrzostwami, na których rozgrywane są partie pokerowe wprawiały mnie w zachwyt, a zarazem szybsze bicie serca. Muzyka Randy’ego Newmana mi się wcale nie podobała i uważam to za ogromną wadę, która nieco popsuła mi odbiór filmu. Ale "Braveheart" i tak rządzi. 7/10