Bohaterem filmu jest trzydziestoletni Wojciech, mężczyzna ambitny i samodzielny, a jednak izolujący się od świata i ludzi. Wychowany w dzieciństwie przez sadystycznego ojca, notorycznie bity, zbudował mur. Życie wypełnia mu chodzenie po jaskiniach i pisanie tekstów do gazet. W oczach rówieśników, kolegów z bazy, jest silny, bezkompromisowy, cyniczny. W głębi duszy to wrażliwiec, który cały czas ucieka. Żyje sam, bo tak łatwiej i bezpieczniej. Nie ma miłości, nie ma rodziny, a więc zagrożenia, ze mógłby powielić błędy własnego ojca i stać się dla swoich dzieci taki sam, jak jego ojciec dla niego. I nawet gdy ta miłość się pojawia, Wojciech broni się... Bo w każdym lustrze, w które spogląda, widzi twarz swojego ojca... [opis dystrybutora] Anonimowy
Pozostałe
7/10 – Oceniam ten film wysoko, mimo że po seansie byłam zmęczona. Jakoś mnie ten obraz przytłoczył, bardzo w nim dużo było negatywnych emocji i cały jego przekaz, wydźwięk, był dla mnie bardzo negatywny. Temat poruszony w tym filmie jest trudny, ale forma w jakiej został ten problem tutaj pokazany mnie do końca nie przekonuje.