Najzabawniejsza rzecz od czasu ostatniego filmu Edgara Wrighta. Mistrzowski (a jak przecież prosty!) montaż generuje niezliczone gagi. Trochę siada pod koniec.
Główny bohater zachowuje się jak by miał defekt mózgu ;) Łazi to tu to tam i szuka chyba odrobiny swojego mózgu ;) Ani to straszne ani śmieszne jedynie może żałosne ?Jednym słowem nuda !
Ta strona powstała dzięki ludziom takim jak Ty. Każdy zarejestrowany użytkownik ma możliwość
uzupełniania informacji o filmie.
Poniżej przedstawiamy listę autorów dla tego filmu:
Najzabawniejsza rzecz od czasu ostatniego filmu Edgara Wrighta. Mistrzowski (a jak przecież prosty!) montaż generuje niezliczone gagi. Trochę siada pod koniec.