Dlaczego kiedyPolacy zabierają się za film z elementami fantasy,znika gdzieś cała groza i tajemniczość a zostaje tylko takie pretensjonalne żenujące coś jak to?
Syrenki podbijają nocną scenę poprzez obnażanie swego ogona. Gatunkowy misz-masz na miarę "Rocky horror picture show". Całkiem brawurowy, ale fatalnie napisany.
Reżyser ma chyba obsesje na punkcie ryb ? Ten film to porażka ! Chała !Szkoda czasu !!!!