Film Alana Parkera rozpoczyna się od obławy na tureckim lotnisku, podczas której grany przez Davisa bohater zostaje przyłapany na posiadaniu narkotyków. Trafia do więzienia, w którym skazani i oczekujący na rozprawy są traktowani w nieludzki, wręcz zbrodniczy sposób. Tytuł Midnight Express oznaczał w slangu umysłowy „odlot”, jakiego doznawali wszyscy przebywający dłużej w więziennych murach...
Film opowiada historię prowadzonego przez siostry zakonne zakładu dla upadłych dziewcząt. Ostatni z tego rodzaju zakonnych pensjonatów zamknięto w 1996 r. Do dziś żyje jeszcze około 30 tys. kobiet, które przeżyły ten koszmar. Nie otrzymały żadnego odszkodowania za bezprawne więzienie, codzienne upokorzenia, nierzadko przemoc fizyczną. Niektórym odebrano dzieci. Wszystkie nauczono nienawidzić swego ciała.
Kościół katolicki nigdy nie przeprosił za doznane krzywdy kobiet przetrzymywanych w zakładach Magdalenek.
Viridiana to młoda dziewczyna, która przed złożeniem ślubów zakonnych odwiedza na prowincji swojego wuja, Don Jaimego. Mężczyzna mieszka samotnie po śmierci żony. Dziewczyna tak bardzo przypomina mu zmarłą małżonkę, że postanawia jej się oświadczyć i zmusić do ślubu. Viridiana odrzuca zaloty wuja, który z rozpaczy popełnia samobójstwo. Ta dramatyczna sytuacja zmienia plany dziewczyny, która swoje dalsze życie chce poświęcić działalności charytatywnej i zamienia majątek wuja w przytułek dla bezdomnych.
Gdzieś na północy Rosji w niewielkim prawosławnym klasztorze mieszka wyjątkowo nietuzinkowy człowiek. Jego dziwaczne zachowanie dezorientuje i wprawia w zakłopotanie jego braci mnichów. Ci, którzy odwiedzają wyspę, wierzą, że posiada on moc uzdrawiania, odprawiania egzorcyzmów i przepowiadania przyszłości. On sam jednak uważa się za człowieka niegodnego szacunku z powodu grzechu, który popełnił w młodości. Film jest przypowieścią, która łączy realia życia codziennego w Rosji z rytuałem zakonnym i porządkiem zajęć w klasztorze.
Mała miejscowość Ląd nad Wartą, w którym znajduje się klasztor Cystersów. Tam spotykają się męscy członkowie wspólnoty maryjnej, którą założył ksiądz Dominik Chmielewski. Film próbuje odpowiedzieć na pytanie, co powoduje, że ci mężczyźni poświęcają swoje życie wierze i modlitwie.