Dramat 1997

Przeszukaj katalog
Priya jest młodą dziewczyną, która została wychowana w przyklasztornej, katolickiej szkole. Pewnego dnia czuje, że wie, co chce robić w życiu. Postanawia zostać zakonnicą i poświęcić się służbie ludziom i Bogu. Jednak przed złożeniem ślubów ma spędzić czas poza klasztorem, aby sprawdzić, czy jej powołanie nie jest tylko przelotnym pragnieniem. Tymczasem Thomas - jej przyjaciel z dzieciństwa, wraca z USA i marzy o jej poślubieniu. Kiedy dowiaduje się o planach ukochanej, prosi o pomoc Deva, który ma wpłynąć na decyzję dziewczyny. Niestety nie wszystko idzie po jego myśli...
Film oparty na tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się pod koniec lata 1997 r. w Serbii. Poprzez małe studium bałkańskich charakterów opowiada o absurdalności i tragizmie irracjonalnego ducha, rządzącego od wieków na tych terenach. „Moja domovina” („Moja ojczyzna”) jest także wstępem do pełnometrażowego filmu fabularnego „Pad u raj” („Cywilne życie”).
Poeta Heinrich von Kleist wraz z Henriettą Vogel przybywają do zajazdu „Pod nowym dzbanem”. Są w sobie bardzo zakochani. Przebywają w swoim pokoju, nie wiedząc, że są podglądani przez Stimminga. Widzi on, jak celują do siebie z broni, jakby przygotowywali się do sceny teatralnej. Następnego dnia każą sobie podać kawę oraz rum nad jezioro. Z daleka obserwuje ich Stimming…


W dramacie Swatka zobaczymy Olympię Dukakis w roli Heleny Rossner, pełnej energii i pogody życia kobiety, która pewnego dnia dowiaduje się, że choruje na raka. Nieuleczalna choroba sprawia, że matka postanawia znaleźć żonę dla swojego młodego i nieśmiałego syna, Toma. Jej pielęgniarka, Jane Cronin, jest młodą, piękną i elegancką kobietą i zdaniem Helen jest doskonałą partią dla najstarszego syna. Kobieta z zapałem i humorem stara się połączyć młodych. Tom i Jane zaczynają się spotykać i pomimo początkowo nieudanych zalotów zakochują się w sobie. Ich szczęśliwy związek przeżywa kryzys, kiedy Jane zastaje Toma w jego mieszkaniu z inną. Niedługo po śmierci matki, Tom zderza się z rowerzystą i zostaje przewieziony na izbę przyjęć, gdzie opatruje go Jane. Podczas pożegnania, mężczyzna zapewnia ją o swoim gorącym uczuciu. Jane kocha Toma i zyskuje pewność, że zawsze był jej wierny. Przyjmuje jego oświadczyny i tym samym wypełnia ostatnią wolę Helen.
Dwuczęściowa inscenizacja Jana Englerta czterech części mickiewiczowskich „Dziadów” została wybrana do Złotej Setki Teatru Telewizji. Dramat, uznawany za dzieło narodowe, zwłaszcza zaś jego część III – o konflikcie sumienia polskiego patrioty i obowiązku wiary w siłę i przyszłe wyzwolenie narodu, bardzo silnie wpłynął na polską literaturę i teatr. Jak podkreślał Jan Englert, jego spektakl jest pierwszą w historii Teatru TV, realizacją całości tekstu Adama Mickiewicza, obejmującą zarówno części II, IV i III, jak i tę mniej znaną, niedokończoną część I. Twórcy przedstawienia przystąpili do jego realizacji z wielkim rozmachem. Prace nad sztuką trwały dwa lata, zdjęcia kręcone metodą filmową robione były w kilku wnętrzach naturalnych i w plenerach. Jerzy Satanowski skomponował do spektaklu oryginalną muzykę. Poza odtwórcami ról pierwszoplanowych, wśród których znaleźli się wielcy artyści scen polskich: Zbigniew Zapasiewicz, Jan Frycz, Mariusz Benoit i Marek Walczewski, wystąpili w „Dziadach” także młodzi absolwenci szkół teatralnych, między innymi w roli Gustawa-Konrada Michał Żebrowski.
Mężczyzna opuszcza partnerkę i jadąc samochodem leśną drogą wpada w poślizg. Kierowcy udaje się uniknąć wypadku, ale gdy po krótkim spacerze dla uspokojenia nerwów próbuje wrócić do wozu - nie znajduje powrotnej drogi. Błądząc po dziwnie odmienionym lesie napotyka znane mu skądś osoby i obserwuje dziwne, magiczne wprost wydarzenia. Jeszcze nie wie, że wkroczył na niebezpieczny teren - w gąszcz swej rozedrganej jaźni. Czy dzięki wędrówce po tym tajemniczym, niepokojącym "wewnętrznym" świecie wspomnień, pragnień, marzeń i snów znajdzie ukojenie, pojednanie z partnerką i sobą samym ?
Akcja "Łóżka Wierszynina" toczy się na scenie bliżej nie określonego teatru. Trwają próby do "Trzech sióstr" Antoniego Czechowa. Ludzie przygotowujący spektakl uwikłani są w rozliczne, często skomplikowane relacje. Czują też presję związaną ze zbliżającą się premierą. Jej sukces lub porażka zależy bowiem nie tylko od ich własnego talentu i pracy, lecz także od wielu okoliczności zewnętrznych, a czasem po prostu przypadku. Mimo to, często kosztem zdrowia i życia prywatnego, starają się realizować własne ambicje i marzenia. Czy to jednak wystarczy, by do wystawienia "Trzech sióstr" doszło?
Były pacjent szpitala psychiatrycznego wędruje po rodzinnym mieście. Odnajduje ruiny rozbieranego właśnie domu, w którym się urodził i ten widok przywołuje w pamięci bohatera różnorodne obrazy. Sceny z lat dzieciństwa, osoby, sytuacje. Cały przedstawiony na ekranie świat bytuje na granicy jawy i snu, a jego bezradni i bezwolni mieszkańcy nie próbują nawet mierzyć się z losem. W małomiasteczkowej scenerii sennej prowincji każdy nowy dzień jest lustrzanym odbiciem wczorajszego, a równie beznadziejne będzie na pewno jutro. „O Boże, jak tu strasznie nudno” – mówi jedna z postaci. Nie nudzi się za to widz, oglądane bowiem sceny są to nieodparcie śmieszne, to refleksyjne, to tragiczne.
Donald zaprasza swoich sąsiadów, Jima i Lindę Topping oraz ich syna Gary'ego na wypoczynek w jego domku wakacyjnym we Francji. Decyzji tej przeciwne są żona i dorastająca córka Donalda.Ta złożona opowieść przedstawia lato zdrady i jej śmiertelnych konsekwencji.
Syn pomaga swojemu staremu ojcu w powrocie ze szpitala do domu, gdzie może znowu mieć prywatność. Nierozwiązane konflikty między ojcem i synem, poczucie osamotnienia starego człowieka i świadomość postępującej starości staje się wyjątkowo dotkliwa w trakcie brania prysznica.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…