To nie jest nowy mesjasz Marvela (jest nim Deadpool - jak sam zasugerował). Obraz ten jest na każdym polu przeciętny, pełen klisz i schematów, a sceny akcji niczym się nie wyróżniają.
przeczytaj recenzję
Spokojniejszy epizod niż poprzedni, ale naprawdę dobrze przemyślany i zrealizowany kawał historii, która rozkręca się w idealnym tempie – konkretnie, ale z wyczuciem.
przeczytaj recenzję
Reżyser kilka razy stara się nas straszyć także atmosferą, a nie wyskakującymi nagle potworami, co koniecznie trzeba docenić. „Until Dawn” to zatem film, na którym można się bać (i jest czego)!
przeczytaj recenzję
Hawes dostarczył nam kawał solidnego kina, które ma kilka emocjonujących scen, dobrze pokazuje kulisy CIA oraz potrafi zainteresować mino kilku powielanych schematów czy niedociągnięć fabularnych.
przeczytaj recenzję
Nudą wieje tutaj w sposób szokujący. Zamiast intrygi kryminalno-obyczajowej mamy zlepek scen, które nic nie znaczą i wycięcie ich skróciłoby cały sezon do dwugodzinnego filmu.
przeczytaj recenzję
Stanley Tucci oraz Giancarlo Esposito wcielają się w najgorszy typ złoczyńców, których motywacje są tłumaczone byle jak, bez żadnej głębi czy szans na zrozumienie przez widza
przeczytaj recenzję
Widać, że twórca inspirował się nie tylko opowiadaniem Kinga, ale też serią „Oszukać przeznaczenie”, a kompletnie pozbawione realizmu sceny zgonów sprawiają, że „Małpa” to niemal komedia.
przeczytaj recenzję
Bez wątpienia spełnia wszelkie założenia horroru gotyckiego, a chłód i mrok bijący z ekranu doskonale pasuje do opowieści o powodowanym rosnącą obsesją wampirze, który sieje strach, zarazę i śmierć.
przeczytaj recenzję