Oglądałem długą ekspozycję, w której pani Kinga Dębska starannie kreśli swoich bohaterów, a gdy spojrzałem na zegarek stwierdziłem, że minęła już ponad godzina, a film ma, a przynajmniej powinien mieć mi jeszcze tyle do powiedzenia.
przeczytaj recenzję