„Black Flies” to pierwsza porażka 76. edycji Festiwalu w Cannes. Obsada zapewne przyciągnie do kin sporą ilość ludzi, ale efekt końcowy odrzuci większość.
przeczytaj recenzję
„Indiana Jones i artefakt przeznaczenia” to produkcja mrugająca okiem do fanów, stosunkowo często. I to zarówno pod względem budowy filmu, motywów, jak i easter eggów.
przeczytaj recenzję
Bardzo spodobało mi się to, że reżyser wziął bardzo prosty koncept i zrobił z niego coś oryginalnego, nieoczywistego; coś, co pozostanie w głowie widza na więcej niż dwa dni.
przeczytaj recenzję
To produkcja solida. I mimo kilku uproszczeń i mankamentów warto ją poznać. Dlaczego? Bo jest wciągająca, a także wydarzyła się naprawdę.
przeczytaj recenzję
„Fanfik” to w pewnym sensie przełomowy film na polskim rynku. Nie należy do wybitnych tytułów, ale ma ogromne znaczenie, zwłaszcza dla edukacji.
przeczytaj recenzję
Nie jest to dzieło, które zapamiętamy specjalnie mocno. Ma swój poziom emocji, niezłą dramaturgię i dobrze zarysowane wątki, a wokół Pati kręcą się początkowo sensownie napisane postacie drugoplanowe.
przeczytaj recenzję
Animacja komputerowa, chociaż zauważalna, była świetnie wkomponowana w otoczenie i doskonale dopełniała drugoplanowe elementy scenografii.
przeczytaj recenzję
To film przerażająco smutny i przerażająco piękny. Wprowadza w nostalgiczny, przygnębiający nastrój i miażdży dobry humor, który miało się przed seansem.
przeczytaj recenzję