„Nice guys. Równi goście” to dzieło mistrza gatunku kina akcji i buddy movie – Shane’a Blacka, który współtworzył (wraz z Anthonym Bagarozzim) scenariusz i jest reżyserem tej czarnej komedii. Mniej więcej wiadomo od początku, czego możemy się spodziewać, ale nie do końca.
przeczytaj recenzję
Formuła z początku przypomina wywiad w dokumentalizowanym obrazie Rona Howarda „Frost/Nixon”, jednak później kanwa przybiera formę wspomnień byłej pani prezydentowej, jakie wyzwalają pytania nieugiętego w starciu z równie nieustępliwą kobietą dziennikarza (Billy Crudup).
przeczytaj recenzję
Ostatecznie „Piękna i Bestia” Condona to bardzo miłe dla oka i ucha nostalgiczne widowisko. Czysta to rozrywka z lekko nieaktualnym (a szkoda) przesłaniem o niesądzeniu po pozorach. Kotlety niewątpliwie odgrzewane, ale całkiem smaczne.
przeczytaj recenzję
Niestety film Noelle to wypaczony obraz kobiety naukowca przez pryzmat pokazania życia prywatnego badaczki i nadania największego znaczenia romansowi, co tylko niszczy morale odbiorców, a osiągnięcia noblistki przestają mieć znaczenie.
przeczytaj recenzję
Po „Boskiej Florence” spodziewałam się zabawnej, lekkiej komedii ze świetnymi kreacjami aktorskimi. I o ile to drugie oczekiwanie zostało spełnione (bo czego innego można się spodziewać po Meryl Streep), tak niestety miast przyjemniej dla oka komedii, otrzymałam raczej tragiczny w wydźwięku popis wokalny.
przeczytaj recenzję
„Personal Shopper” to zaskakujący miszmasz, który ogląda się z zadziwieniem na twarzy. Warto otworzyć się na nowe rozwiązania i podejść do tematu na świeżo, a przede wszystkim z dystansem.
przeczytaj recenzję
„Deepwater Horizon” to ważna produkcja, której twórcy próbują odpowiedzieć na pytanie, jak mogło dojść do jednej z największych współczesnych katastrof ekologicznych.
przeczytaj recenzję
Co zatem przynosi przyszłość? Przemijanie, samotność, starość, śmierć, a może też nadzieję, wolność i coś, co trudno przewidzieć? Trzeba się z tym wszystkim pogodzić – przekonuje Mia Hansen Løve.
przeczytaj recenzję