„Umrika” to interesująca, barwna, pełna ciepła opowieść, która ma swój rytm. Obraz Indii lat osiemdziesiątych jest bardzo plastyczny.
przeczytaj recenzję
„Co ty wiesz o swoim dziadku” to cięższa z komedii, ale jeżeli wam to nie przeszkadza, możecie śmiało obejrzeć tę produkcję. Zwłaszcza dla duetu De Niro/Efron, bo sama historia jest przewidywalna.
przeczytaj recenzję
„Koko smoko” to średnia produkcja, zdecydowanie skierowana do najmłodszego odbiorcy, dla którego ważniejsze są barwne postacie, a nie jakość animacji, czy poziom dowcipu.
przeczytaj recenzję
Nie wiem, co jest takiego w filmie „Zjawa”, co wzbudziło zachwyt krytyków. Całość filmu jest utrzymana w równym tempie, ale widać w tym zabiegi mające na celu spowolnienie fabuły do granic możliwości.
przeczytaj recenzję
„Marnie. Przyjaciółka ze snów” to dojrzałe, bardzo emocjonalne kino. I mimo że niedocenione przez rynek rodzimy („Marnie...” zarobiła skromne 40 mln dolarów) to zdecydowanie warte obejrzenia.
przeczytaj recenzję
Wizualnie „Point Break” to bardzo dopracowany i urzekający film. Niestety fabularnie, nawet jeżeli nie zna się pierwowzoru, produkcja wychodzi dość sztampowo.
przeczytaj recenzję
„Wiek Adaline” to dobry romans, który przenosi w bajkowy świat, pozwalając na moment zapomnieć o trudach dnia codziennego. Nie jest to kino wymagające, po którym zmienia się życie.
przeczytaj recenzję
„W samym sercu morza” to wyjątkowa opowieść o walce człowieka z naturą. Od pierwszych minut widz doświadcza sztormowej pogody, szkwału, błędnych i dobrych decyzji.
przeczytaj recenzję