tak naprawdę zanim się rozkręci trzeba przebrnąć przez zyciowe bolączki bohaterów i mocno się wynudzić, a końcówce zaczyna się coś dziać, zle zanim się rozkręci jest już po wszystkim
całkiem choć pomysłu miejscami zabrakło – po obejżeniu uczucia mam mieszane z jednej strony dobry jak zwykle Peter Cushing i rewelacyjne historie pierwsza i czwarta, ale z drógiej kiepskie dwie środkowe
venom jako rasowy psychopata jest postacią barwną, ale czy od razu warto o tym kręcić wysokobudżetową produkcję
niestety panią rezyser poniosła wena twórcza i film z tego wyszedł mdły pozostawiający sporo do życzenia, a oskar dla maryśki czy ja wiem
Filmów Sf z lat 50-60 widziałem mnóstwo i Milcząca gwiazda wypada na ich tle rewelacyjnie. Film zrobiony z rozmachem, dopracowany w scenariuszu i rekwizytach, a do tego niezła gra aktorów, naprawdę wart zobaczenia zwłaszcz, że jest to rodzima produkcja.
prawie dobry – Na plus zalicza potworka, na minus całą resztę. Niestety kolejna niskobudżetowa produkcja o wielkiej stopie i tym podobnych włochaczach
półnagie panienki, krew, rybki z ząbkami i David Hasselhoff murowany chicior bo czegoż więcej potrzeba do szczęścia w kinie
tym razem mamy bardziej zróżnicowanych przeciwników, plus więcej krwi i realizmu widać, że wzięto do serca wady 1
koszmar – kolejny bezkategoryjny film Davida DeCoteau, zero scenariusza i platający się w kadrach aktorzy, wytrwanie do końca bez przyśpieszania graniczy z cudem
rip off HOUSE OF WAX – nie jest to żadna rewelacja, ani coś szczególnie orginalnego, ale film okazał się całkiem przyzwoity i mimo swoich lat wart zobaczenia
Proszę czekać…