Widzę, że są tu bardzo rozbieżne oceny i komentarze tego filmu, spróbuję więc pogodzić i dać ocenę 6 :) Trochę naciągane 6. Film zdecydowanie na jedno obejrzenie i najwięcej punktów robi w nim, jak zwykle znakomity Laurence Fishburne.
Ostatni bodajże odcinek Latającego Cyrku Monty Pythona i chyba to była dobra decyzja. Pomysły się wyczerpały. Jak dla mnie dalej trzy ma poziom, ale to już nie to.
No no no, nowa twarz w polskiej reżyserii i do tego od razu taki temat. Nie powiem wygląda zachęcająco, byleby tylko młody reżyser nie poszedł w ślady pana Vegi. Odznaczam do obejrzenia.
Całkiem dobry debiut Keanu Reevesa jako reżysera (jak na razie jedyny chyba). Film ogląda się przyjemnie, nie ma tu jakiejś rewelacji, ale kino przyzwoite. Dopracowane choreograficznie sceny walk.
Kiedyś, na początku oglądania, dałem ocenę 7. Od początku mi się podobał, głównie postać Sheldona i Howarda. Dzisiaj obejrzałem sobie przypadkiem parę odcinków i stwierdziłem, że muszę podnieść ocenę na 8, a może w przyszłości dam 9. Jeden z najbardziej oryginalnych sitcomów komediowych ostatnich czasów.
Jeżeli ma przypominać, choć trochę Adrenalinę, obejrzę z wielką ciekawością. Lubie filmy zwariowane i zemstę w filmie. Oczekuję z niecierpliwością :)
Kolejny wspaniały twarzowiec kina. Uwielbiam gościa role, doskonale się wpasowuje w drugoplanowe i trzecioplanowe role. No i nie wymaga specjalnej charakteryzacji :)
Twarzowiec, nie ma co mówić :) Dlatego taka dość duża filmografia. Faktycznie jak to ktoś już stwierdził, nie potrzebuje charakteryzacji :) Za twarz i charakterystyczne role daję mu 9. A co?
Uroczyste otwarcie skrzynki pocztowej, Pan Neutron, Eskimosi i pan Sałatka :) Skecze dalej rewelacyjne, jednak już czuć końcówkę Pythonów niestety. Swoją drogą fajnego psa wzięto do skeczu.
Fałszywi psychiatrzy miażdżą po prostu, ale cała reszta również na najwyższym poziomie. Patrz skecz "Policyjny kask". Mistrzostwo.
Proszę czekać…