Słabe, po prostu słabe. Po tych dżentelmenach można było się spodziewać znacznie więcej. Dodatkowo jeszcze nie zawsze przepadam za Martinem. Humor wymuszony, pokazy min Murphy’ego również. Nie pośmiałem się.
Dodane do synonimu głównego ogrodnika – head greensman
Oraz dodane do listy określeń ról pisanych przed imieniem i nazwiskiem:
Pasję obejrzałem tylko raz i już później nie chciałem wrócić do seansu. Nie, że nie podobało mi się, po prostu dla mnie za mocne. Bardzo jestem ciekaw Wskrzeszenia i tych innych wymiarów. Na pewno obejrzę!
Bardzo dobry film. Takie trochę wymieszanie 12 małp, Deja Vu z Denzelem i Efektu motyla, ale z wartością dodaną od siebie. Gyllenhaal kolejny raz potwierdza, że doskonale sprawdza się w takich rolach w takich filmach. Super się ogląda.
Całkiem niezła komedyjka. Tom Hanks jeszcze młody, a już zaczyna pokazywać na co go stać. Faktycznie, że jest trochę sekwencji slapstickowych, które bardzo bawią.
Takie tam… Obejrzeć można, ale nie ma się co nastawiać na nie wiadomo co. Ot taki sobie luzik seans z jak zwykle zabawnym Murphym, chociaż nie dał z siebie wszystkiego. Wilson jak Wilson w normie.
Dzisiaj zrewidował lekko ocenę, ale dalej ogląda się dobrze. Pewnie to kwestia gustu. Muzyka mi pasuje. Częściowo na takiej się wychowałem. Jasne, że strasznie cukierkowaty, ale jakże urocza para. I taniec na poziomie, a nie jak w tych wszystkich debilnych step-upach.
Ależ bryndza! Masakra jakaś. Ja nie wiem z czego w tej pseudo parodii można się śmiać. Miałem wrażenie, że film powstał po to by na ekranie zaistniał wypełniacz filmu a więc Electra. Porażka.
Uprzedzam to nie jest aktorka tylko celebrytka! Co z tego, że buzia w miarę (podkreślam w miarę) ładna i figurka, jak beztalencie totalne. To tak jak z lekami, mają substancję czynną i wypełniacze. Ona jest wypełniaczem.
Wczoraj wieczorkiem natknąłem się na ten film w telewizorni i z wielką przyjemnością sobie odświeżyłem. Dialogi pierwsza klasa. Film płynie po prostu. Van Sant prowadzi to wszystko jakby to był jakiś dokument. Coś niesamowitego. O aktorstwie to już nawet pisać nie będę.
Proszę czekać…