Odświeżyłem sobie po raz kolejny, film w dalszym ciągu robi kolosalne wrażenie. Może ciut mniejsze niż kiedyś, gdy obejrzałem pierwszy raz. Montaż i sposób opowiedzenia historii genialne. Do tego aktorstwo na naprawdę wysokim poziomie i do tego znakomita muzyka.
Bardzo dobry drugoplanowy aktor. Odgrywa same charakterystyczne role. Mi zawsze kojarzy się z sędzią.
Panie Vega, daj pan spokój, wypuszczasz zapowiedź za zapowiedzią, która jest wyłącznie reklamą, aby ukryć jaki shit będzie jak zwykle zaprezentowany.
W takim razie boję się pomyśleć, co by było, gdyby ktoś ziewnął. O losie. Ależ despota z tego Nolana. Cóż, każdy ma swoje dziwactwa. W sumie to niegłupie, powinno się w biurach pozabierać krzesła, bo rozpraszają pracę.
Pamiętam jak bylem na tym w kinie za gówniarza. Śmialiśmy się do łez, a sam Belushi robił taki popis w tym filmie, że w głowie się nie mieści. Jednak dawno to było. Dałem ocenę 7 trochę tak na czuja. Musiałbym obejrzeć na nowo.
Ostatnio obejrzałem któryś tam z odcinków Aleksa i była tam papuga, która powtarzała kluczowe słowa ofiary z momentu zbrodni.
Pytanie, czy możliwe byłoby faktycznie wykorzystanie takiej sytuacji jako dowód w sprawie?
Bardzo ale to bardzo przeciętna produkcja, nie postarano się, jedynie zombie dość nieźle ucharakteryzowane. Poza tym, kto wymyśla tak głupie tytuły?
Wspaniała satyra na zawiść i falszywość. Aktorstwo D O S K O N A Ł E. Palce lizać. Zaliwski, Wójcik, młody Dziędziel, i do tego krótko,a le za to jak treściwie niezapomniany Jasiu Himilsbach.
Jak na ten rok, film powinien być jednak trochę bardziej ambitny i lepiej wykonany. Historia sama w sobie ciekawa, a i aktorstwo przyzwoite.
Eeeeeee, takie tam, ani to słabe, ani to dobre. Jednym uchem wpadnie drugim wypadnie. Raz można zobaczyć i zapomnieć.
Proszę czekać…