Słabe to to, słaaaaaabeeee.
O kurczaczki, ale dałem plamy, oczywiście co do TTV. Może dlatego, że zapomniałem o tym, bo jakoś przestałem dodawać teatry telewizji, ale wrócę do tego.
Natomiast jeśli chodzi o plakaty, to info nie było.
Nie napisałem jednak tego postu, jako jakaś skarga, chciałem po prostu dać ogólnie informację.
Dzięki tak czy siak za odpowiedź.
Pozdrawiam
Zauważyłem ostatnio dwie nowe treści w przewodniku dodawania, przynajmniej tak mi się wydaje. Jeżeli się mylę, proszę mnie poprawić.
1. Odnośnie daty premiery, dodano:
"Ponieważ polska premiera może być tylko premierą kinową, w przypadku polskiego serialu, filmu telewizyjnego lub spektaklu Teatru Telewizji premierę również wpisujemy jako światową."
Pamiętam, jak miałem nieraz odrzucane daty premier spektakli teatru TV, ale nie przez każdego wera, w rozmowach prywatnych dowiedziałem się, że jest to kwestia interpretacji. Fakt, że zawsze wpisywałem premierę jako polską, ale nie przypominam sobie, żeby w przypadku odrzucenia kontrybucji, była uwaga, że w złym miejscu wpisane, jedynie, że nie wpisujemy premier telewizyjnych.
2. Odnośnie dodawania plakatu:
"Zabronione jest dodawanie:
- plakatów w innych językach aniżeli językach państw biorących udział w produkcji – oprócz plakatu wersji polskiej oraz anglojęzycznej;"
Wcześniej nie było na 100 procent dopisku, że oprócz plakatu polskiego (notabene ja na to zwróciłem uwagę, bo zgłaszałem błąd, że jest plakat polski, a się okazywało, że można, co jednak nie było odnotowane w poradniku). Nie jestem tylko pewien, czy dodano również możliwość plakatu w wersji angielskiej.
Myślę, że Ameryki tu nie odkryłem, ale może nie każdy wie o tym, dlatego dzielę się z tą informacją. Ja na przykład sługi czas nie dodaję spektakli telewizyjnych i dopiero dzisiaj przez przypadek zwróciłem na to uwagę.
Może ktoś jeszcze zauważył jakieś zmiany lub ma na ich temat informacje odgórne. ?
EDIT
Dorzucam coś innego, nie związanego z tematem, ale nie chce nadmiernie produkować postów.
Zwróciłem już Grześkowi w mailu ten problem, a chodzi o problem ze złym dodaniem osoby z zawodem i nie możliwości wyjścia z tego. O co chodzi. Już tłumaczę
Dajmy na to, że na pozycji 18 wpisuję jakiegoś charakteryzatora i na następnej 19 jakiegoś fryzjera. Okazuje się, że pomyliłem się (na przykład już był dodany) z fryzjerem. Oczywiście mogę usunąć nazwę, ale jak pozbyć się zawodu. Atrybut można po prostu skasować klikając na krzyżyk, a tu nie.
Gdyby ten fryzjer był na miejscu 11, to jescze mały problem, bo mogę zredukować listę z 20 do 10 i te do miejsca 10 zostaną, a ten 11 zniknie. No można jeszcze coś takiego zrobić powiedzmy gdy wykasuje mi ze dwóch, ale jak to jest ostatni na liście, to musżę drugą połowę jeszcze raz wprowadzać.
Rozwiodłem się trochę, ale jest to problem, chyba że nie znam tajemniczego rozwiązania.
Przeczytałem dzisiaj bardzo ciekawą informację:
Oczywiste jest to, że fakt ten cieszy i pozwala patrzeć lepiej na przyszłość.
Zastanowiło mnie jednak, że to właśnie firma tytoniowa jest prekursorem tych badań i przyszłego wdrożenia produkcji. Czyżby British American Tobacco już wcześniej współpracowało z firmami i laboratoriami biotechnologicznymi ?
To bardzo dobra wiadomość. Na pewno taką formułę festiwalu trudno jest zorganizować, ale myślę, że da się.
Głupia, ale dobra komedia z dobrym przesłaniem. Polecam, trzeba tylko nastawić się na odpowiednią konwencję.
Jedna z ikon polskiego aktorstwa, co tu dużo mówić. Jestem bardzo zdziwiony, że nikt się tu nie wypowiada, tym bardziej, że odszedł z tego świata. Może to z powodu koronawirusa ?
Film bardzo nierówny w tempie akcji, co może irytować przyzwyczajonych do typowych produkcji, mnie też na początku denerwowało, ale dostrzegłem zaletę. Film dzięki temu nie jest sztampowy. To pierwsza zaleta. Doskonale dobrana muzyka do konkretnych zmian w akcji, kolejna zaleta. Oczywiście, że w miarę rozwoju historii można zdenerwować się coraz większą ilością irracjonalnych sytuacji. Facet z CIA, który właściwie nie wiadomo kim tam jest, a rządzi wszystkimi, nawet wojskiem, dron, który ma zbombardować miasteczko, no i wreszcie numer z patelnią :) Ale tak chyba właśnie miało być, film w jakimś stopniu miał być trochę kiczowaty i "przegięty", że tak to nazwę. I to też jest trochę na plus. Czytałem tu trochę wypowiedzi negatywnych, na przykład o głównych aktorach. Nie uważam, że wypadki aż tak źle. Główny bohater właściwie non stop mnie irytował, to fakt, ale tak miało być. Aktorstwo przyzwoite, no i oczywiście, jak zwykle niesamowity, John Leguizamo !!!
Podsumowując waham się między oceną 7 a 8. Dam osiem, ale ze wskazaniem na 7,5
Bardzo dobry aktor drugoplanowy o bardzo charakterystycznej facjacie.
Proszę czekać…